Rekordowa redukcja w ofercie Zelmera

(Tadeusz Stasiuk)
24-01-2005, 08:09

Blisko 100-proc. redukcja zleceń to ogromny sukces. Tylko czy przy takim zainteresowaniu nie można było wziąć więcej za akcje?

Blisko 100-proc. redukcja zleceń to ogromny sukces. Tylko czy przy takim zainteresowaniu nie można było wziąć więcej za akcje?

98,6 proc. wyniosła redukcja zleceń zakupu akcji prywatyzowanego Zelmera, producenta sprzętu AGD — wynika z naszych informacji. Oficjalny komunikat na temat zakończonej oferty powinien pojawić się już dziś.

Tego jeszcze nie było

Jeśli nasze informacje się potwierdzą, to oferta rzeszowskiej spółki zakończy się najwyższą redukcją zapisów w historii polskiego rynku pierwotnego. Wygląda na to, że z każdego 1000 akcji, które inwestorzy chcieli kupić, otrzymają... zaledwie 14.

— To pokłosie dobrego klimatu, jaki panuje wokół spółek sprzedawanych przez skarb — mówi Kuba Sierka, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego.

Popularna opinia. Szczególnie po udanej i gigantycznej ofercie banku PKO BP akcje kupują już nie tylko inwestorzy giełdowi, ale też drobni ciułacze. Inwestowanie w akcje staje się modne i — co ważniejsze — zyskowne. Dodatkowo przepływ pieniądza na giełdę nakręcają nisko oprocentowane lokaty bankowe i mało satysfakcjonująco oprocentowane obligacje. Tam można zarobić kilka procent rocznie, na akcjach nawet kilkadziesiąt w kilka tygodni. Ale czy zysk rzeczywiście jest gwarantowany? Nie do końca.

— Zelmer został godziwie wyceniony. Gdyby był sprzedawany drożej, to inwestorzy finansowi mogliby zrezygnować z oferty — tłumaczy Kuba Sierka.

To sugeruje, że po wyższych cenach, już na rynku wtórnym, tak wielkiego popytu może nie być. A tymczasem, żeby inwestorzy indywidualni mogli zarobić, przebicie musi być spore. Większość zapisów dokonywana bowiem była przy wydatnym wsparciu kredytów udzielanych przez biura maklerskie. Splot wyjątkowo niskiej stopy przydziału akcji i kosztu obsługi dużych pożyczek sprawi więc, że znaczna część zysków z debiutu zostanie zjedzona. Może rozwiązaniem jest inna konstrukcja oferty? Niech akcje — drożej i więcej — kupią inwestorzy indywidualni, a graczy instytucjonalnych skazać na zakupy na rynku wtórnym?

— Absolutnie nie. Debiuty spó-łek, których oferty trafiają przede wszystkim do inwestorów indywidualnych, są po prostu kiepskie. Inwestorzy finansowi nie kupią też zbyt drogich akcji na rynku wtórnym. Można zapytać, dlaczego resort skarbu decyduje się na dyskonta dla drobnych graczy, jeśli oni i tak ochoczo kupią walory. Odpowiedź jest prosta. W prywatyzacji przez giełdę chodzi nie tylko o maksymalizację zysków z oferty, ale też o oswojenie nowych inwestorów z giełdą. To słuszna polityka — mówi Marcin Jabłuczyński z DM BZ WBK, który oferował akcje Zelmera.

Pieniędzy pod dostatkiem

Jak się dowiedzieliśmy, łączna wartość zleceń złożonych na akcje Zelmera sięgnęła 4,8 mld zł. Dla porównania — sprzedawane akcje miały wartość 170 mln zł, prawie 30 razy mniej. Skąd tyle pieniędzy?! Jeden powód to na pewno szeroka akcja kredytowa. Drugi — słaba koniunktura na warszawskim parkiecie.

— Po pogorszeniu nastrojów w styczniu inwestorzy nie kupują akcji na giełdzie. Wybierają bezpieczne oferty prywatyzacyjne — mówi Kuba Sierka.

Trwająca od dwóch lat hossa zachęciła inwestorów do realizacji zysków i sprzedaży akcji już notowanych na giełdzie. W portfelach znalazły się więc znaczne zasoby gotówki. 170 mln zł właśnie przepływa do skarbu państwa, który był 100-proc. właścicielem Zelmera przed prywatyzacją. Na upublicznieniu skorzysta jednak nie tylko dziurawy budżet, ale i sama spółka. Największy, 25-proc., pakiet udziałów w firmie, kupiły bowiem fundusze Enterprise Investors. To stabilny inwestor finansowy.

— Uważamy, że rozwój firmy powinien być realizowany głównie przez wprowadzanie nowych produktów, wchodzenie na dodatkowe segmenty rynku i dalszą ekspansję w eksporcie. Szczegółowa strategia będzie dopracowana w drodze dyskusji między zarządem a radą nadzorczą, w której chcielibyśmy odgrywać aktywną rolę — mówi Jacek Siwi- cki, prezes Enterprise Investors.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rekordowa redukcja w ofercie Zelmera