Globalny rynek fotowoltaiki wyhamuje. Pierwszy spadek instalacji od ponad 20 lat

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 2025-12-16 10:54

Światowy sektor energii słonecznej wchodzi w fazę spowolnienia. W przyszłym roku liczba nowych instalacji fotowoltaicznych może spaść po raz pierwszy od początku XXI wieku. Zmiany w polityce Chin i USA, nasycenie kluczowych rynków oraz nadwyżka mocy produkcyjnych coraz wyraźniej ograniczają popyt.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Z raportu Global PV Market Outlook przygotowanego przez BloombergNEF wynika, że w 2026 r. globalnie przybędzie 649 gigawatów mocy słonecznej, co jest wartością mniejszą niż w roku bieżącym (prognoza mówi o około 688 GW). Tegoroczny wzrost jest najsłabszy od siedmiu lat, a prognozowany spadek w przyszłym roku będzie pierwszym takim przypadkiem od około 2000 r., gdy fotowoltaika zaczęła rozwijać się na skalę globalną.

Analitycy BNEF wskazują, że branża po latach dynamicznej ekspansji wchodzi w fazę niskiego wzrostu. Kluczową rolę odgrywają decyzje regulacyjne w Chinach i Stanach Zjednoczonych, które wyraźnie schłodziły tempo rozwoju rynku. Choć niektóre kraje są gotowe na solidne wzrosty w kolejnych latach, ich potencjał nie wystarczy, by zrekompensować spadek popytu w dwóch największych gospodarkach świata.

Chiny odczują skutki zmian najsilniej

Spowolnienie to szczególnie zła wiadomość dla chińskich producentów technologii solarnych, którzy już teraz mierzą się z nadwyżką mocy wytwórczych i stratami finansowymi. Wprowadzona w czerwcu rynkowa polityka cen energii odnawialnej wywołała gwałtowny boom instalacyjny w pierwszej połowie roku, po którym nastąpiło równie szybkie wyhamowanie.

BloombergNEF obniżył prognozę nowych instalacji w Chinach na 2025 r. o 9 proc., do 372 gigawatów, a na 2026 r. przewiduje dodatkowy spadek o 14 proc. W praktyce oznacza to znaczące ograniczenie popytu na największym rynku fotowoltaicznym świata.

USA i dojrzałe rynki tracą impet

Podobne tempo spowolnienia oczekiwane jest w Stanach Zjednoczonych. Analitycy wskazują na działania prezydenta Donalda Trumpa, zmierzające do ograniczenia rozwoju odnawialnych źródeł energii i powrotu do paliw kopalnych, jako jeden z kluczowych czynników osłabiających rynek.

Również inne dojrzałe rynki, takie jak Hiszpania czy Brazylia, zaczynają tracić dynamikę. Coraz więcej inwestorów wstrzymuje nowe projekty lub odkłada decyzje inwestycyjne.

Ceny paneli i komponentów pozostaną niskie

BloombergNEF prognozuje, że ceny w całym łańcuchu wartości fotowoltaiki pozostaną na historycznie niskich poziomach co najmniej do 2026 r. Słabszy popyt, gorsze perspektywy wzrostu oraz bezprecedensowa skala mocy produkcyjnych i zapasów będą nadal wywierać presję na marże producentów.

Dobrym przykładem jest rynek krzemu polikrystalicznego. Ceny tego kluczowego surowca w Chinach pozostają generalnie niskie, mimo że procesy konsolidacyjne w branży doprowadziły do wzrostu notowań o około 50 proc. od czerwca. Silnie nasycony rynek sprawia jednak, że możliwości dalszego wzrostu cen są ograniczone, zwłaszcza w warunkach spadającego popytu.

Ożywienie możliwe po 2026 roku

Mimo trudnej perspektywy na najbliższe lata, BloombergNEF zakłada, że rynek fotowoltaiki może powrócić na ścieżkę umiarkowanego wzrostu już w 2027 r. Ma to nastąpić wraz z dostosowaniem Chin i Stanów Zjednoczonych do nowych realiów podaży i popytu oraz stopniowym rozwojem nowych rynków.

Możesz zainteresować się również: