Rekordowy zysk, ambitny plan

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2005-03-15 00:00

W ciągu 2-3 lat GE Money Bank chce wejść do dziesiątki największych banków. Już rusza z e-transakcjami, a myśli o obsłudze małych firm.

W ubiegłym roku GE Money Bank, trzynasty na rynku pod względem funduszy własnych, zarobił netto 343,8 mln zł. To jego rekord i wynik porównywalny z rezultatami czterokrotnie większego ING BSK.

— W tym roku chcemy powtórzyć ubiegłoroczny wynik — mówi Mariusz Karpiński, prezes GE Money Banku.

Wskaźniki — bomba

Podkreśla, że zarząd zaproponuje właścicielowi — amerykańskiej grupie GE — pozostawienie całego zysku w banku, co podwyższy jego współczynnik wypłacalności z 9,9 do 12-13 proc.

— Sądzimy, że jeśli nadal zysk będzie powiększał nasze kapitały, to w ciągu 2-3 lat wejdziemy do pierwszej dziesiątki największych instytucji finansowych w Polsce — podkreśla Mariusz Karpiński.

Celem spółki jest utrzyma- nie wysokich wskaźników efektywności.

— W ubiegłym roku nasz zwrot z kapitału (ROE) wyniósł 42 proc., a wskaźnik kosztów do dochodów (C/I) 40 proc. i to mimo fuzji GE Capital z GE Bankiem Mieszkaniowym (które przekształcono w GE Money Bank) oraz przejęcia Chrobrego, jednego z największych niezależnych pośredników kredytowych — wyjaśnia Mariusz Karpiński.

Dla porównania, w grupie największych banków najwyższe ROE ma PKO BP — 21 proc., a C/I Bank BPH — 53 proc.

Małe jest piękne

Wysokie wskaźniki GE Money Bank zamierza utrzymać dzięki rozwojowi akcji kredytowej.

— Chcemy w tym roku zwiększyć portfel kredytowy z 7,6 do około 10 mld zł. Liczymy na to, że wysoką dynamikę wzrostu utrzymają kredyty hipoteczne. W ubiegłym roku udzieliliśmy ich na 1,3 mld zł, w tym zamierzamy zaoferować je na blisko 1,5 mld zł. Sądzę, że nadal dobrze będą się sprzedawały kredyty gotówkowe. Chcemy także zwiększyć sprzedaż kart kredytowych — podkreśla Mariusz Karpiński.

Do tej pory kredyty mieszkaniowe udzielane były głównie nowym klientom o dochodach powyżej średniej krajowej. Obecnie przygotowywana jest oferta dla osób, które wcześniej korzystały z kredytów w byłym GE Capital. Bank ma w swojej bazie 4 mln takich potencjalnych klientów i część z nich może być zainteresowana nową ofertą.

Bank, którego produkty dostępne są w sieci placówek, w 14 tys. punktów sprzedaży ratalnej, a także oferowane przez 800 agentów przejętego Chrobrego, wkrótce umożliwi dostęp do nich przez internet i rozpocznie obsługę kanałami elektronicznymi.

— Myślimy także o stworzeniu w przyszłości oferty dla małych firm, a także o wprowadzeniu produktów odnawialnychdla klientów, którzy obecnie korzystają z kredytów gotówkowych. Nie jesteśmy natomiast zainteresowani ani wchodzeniem na rynek ROR, ani obsługą korporacji — twierdzi Mariusz Karpiński.

Możesz zainteresować się również: