Rekordowe notowania ropy wciąż są głównym powodem obaw inwestorów i hamulcem wzrostów na rynkach akcji. Indeksy amerykańskich giełd rosły wyraźnie na początku czwartkowych sesji jednak powróciły w pobliże środowych zamknięć po tym, gdy cena baryłki osiągnęła rekordowy poziom 66 USD. Nastroje poprawił dopiero sekretarz skarbu John Snow, który stwierdził, że amerykańska gospodarka daje sobie radę z wysokimi cenami energii. Potwierdzają to dane o sprzedaży detalicznej w lipcu, która okazała się tylko minimalnie niższa od prognoz.
Wysokie ceny ropy znów podbiły kursy spółek naftowych, w tym największej, ExxonMobil. W górę poszedł kurs Valero Energy, trzeciego amerykańskiego producenta paliw. Inwestorzy kupowali także papiery spółek materiałowych. Po podwyższeniu rekomendacji wyraźnie zdrożały Alcan i Alcoa, znaczący gracze na rynku aluminium. Najmocniej drożejącą spółką na rynku Nasdaq był Qualcomm. Popyt na jego papiery wywołała zapowiedź przejęcia Flarion Technologies, dzięki czemu zdobędzie kolejne technologie telekomunikacji bezprzewodowej. Zdrożały akcje Yahoo, który zgodnie z oczekiwaniami kupił za miliard dolarów akcje największej chińskiej spółki e-commerce. Wśród najmocniej przecenionych spółek technologicznych znalazł się Intel, którego rekomendację obniżył Goldman, Sachs.
W Europie sesje zakończyły się spadkami. Poza drogą ropą rozczarowały wyniki spółek. Była to główna przyczyna przeceny papierów Deutsche Telekom, RWE i ING Groep. Spadkowy trend na rynku chipów pamięci wywołał wyprzedaż akcji Infinenon Technologies. Pogłoski o ofercie przejęcia podbiły tymczasem kurs taniej linii lotniczej easyJet.