Amerykańskie giełdy zakończyły notowania minimalnymi zmianami głównych indeksów. Wieczorny spadek ceny ropy, spowodowany nakazem zakończenia strajku na norweskich platformach, sprzyjał wzrostom kursów akcji. Za przeceną przemawiała przedłużająca się obniżka wartości dolara oraz rozczarowanie wynikami kwartalnymi kilku liczących się spółek. Cena baryłki ropy po porannych rekordach w Londynie spadła wieczorem naszego czasu na NYMEX o 1,1 proc. do 54,54 USD. Wywołało to wzrost popytu na akcje i powrót indeksów w pobliże poziomów piątkowych zamknięć. Nie wystarczyło jednak na więcej. Inwestorów niepokoił najdłuższy od stycznia ubiegłego roku spadek wartości dolara wobec euro.
Najmocniej drożejącym blue chipem ze średniej Dow Jones był AIG. Deutsche Bank rekomendował kupno papierów największej amerykańskiej spółki ubezpieczeniowej. Jego analitycy twierdzą, że prokuratura postawi zarzuty tylko kilku osobom z jej kierownictwa. Przecena papierów AIG spowodowała tymczasem, że stały się one atrakcyjne cenowo na tle akcji innych przedstawicieli branży. Spadek indeksu Nasdaq zahamowały spółki branży półprzewodnikowej. Analitycy Smith Barney podwyższyli rekomendację aż 15 jej przedstawicieli. Oczekują poprawy ich wyników w 2005 r. W górę poszły m.in. Texas Instruments i Analog Devices.
Obniżka cen ropy nastąpiła po zamknięciu sesji na europejskich giełdach. Jej wysokie notowania oraz spadek wartości dolara wobec euro do najniższego poziomu od ośmiu miesięcy wywołały wyprzedaż akcji. Główne indeksy giełd w Londynie, Paryżu i Frankfurcie zanotowały największą jednodniową zniżkę od 6 sierpnia.