- Rynek ropy jest czuły na sygnały dotyczące zdrowia światowej gospodarki, a pojawiły się oznaki jego słabnięcia przed ostatnim wzrostem liczby zakażeń w Europie – powiedział David Madden, analityk CMC Markets UK.
Rynek ropy zignorował sygnały sugerujące mniejszą podaż, m.in. drugi z rzędu tydzień spadku zapasów surowca w USA. W piątek niedźwiedzim sygnałem był raport Baker Hughes wskazujący na wzrost liczby działających wiertni w USA po raz pierwszy od trzech tygodni.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z listopadowych kontraktów spadał o 0,2 proc. do 40,25 USD. Przez tydzień ropa staniała o 2,6 proc.