Choć w czwartek notowania ropy spadły o kilkadziesiąt centów, nadal utrzymują się na wysokim poziomie. Dzień wcześniej w Stanach Zjednoczonych cena tego surowca doszła do poziomu nie spotykanego od 13 lat. Chwilowe osłabienie kursu ropy to efekt zapowiedzi, że OPEC nie zdecyduje się ograniczyć produkcji o 1 mln baryłek, ale prawdopodobnie tylko o 13 tys. Wszystko powinno rozstrzygnąć się 31 marca na najbliższym posiedzeniu kartelu.
Jednak nie tylko rozmiar ewentualnych cięć spędza sen z powiek inwestorom. Prawdziwą zmorą ostatnich tygodni są spadające zapasy. Po ostatnich danych inwestorzy mogą się czuć zdezorientowani. Choć zapasy ropy wzrosły, to nie udało się powstrzymać spadku zasobów benzyn.