Ropa drożeje, bo rynek spodziewa się dalszego spadku jej zapasów w centrum magazynowym w Cushing z powodu ograniczonego wydobycia w USA oraz rosnącego popytu. Phil Flynn, analityk Price Futures Group uważa, że cena ropy rośnie wraz z nasilającą się obawą przed spadkiem zapasów poniżej minimalnego poziomu operacyjnego.
- Rafinerie ciągną obecnie ropę z Cushing w niesamowitym tempie. Zbliżamy się do wyczerpania zapasów – powiedział Flynn.
Popyt czerpie siłę także z takich prognoz jak Larry’ego Finka, szefa BlackRock, który widzi duże prawdopodobieństwo dojścia kursu ropy do 100 USD za baryłkę.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs ropy WTI z grudniowych kontraktów rósł o 89 centów, czyli 1,1 proc., do 84,65 USD za baryłkę. Ropa Brent z grudniowych kontraktów zdrożała o 41 centów do 86,40 USD. Jest bliska trzyletniego szczytu, wynoszącego 86,74 USD.