To nie była dobra sesja dla potentatów branży naftowej. Wczoraj spadły notowania niemal wszystkich największych spółek z branży.
Sygnał do przeceny dał Royal Dutch/Shell. Po tym, jak agencja ratingowa Moody’s obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej paliwowego giganta i zapowiedziała możliwość następnej redukcji ratingu, jego akcje spadły o 1,5 proc. W tym tygodniu także agencja Standard & Poor’s obniżyła długoterminowe ratingi koncernu. To skutek wiadomości o kolejnej redukcji rezerw ropy, którymi dysponuje spółka. Od stycznia koncern już 3-krotnie weryfikował ilość posiadanych zapasów, zawsze w dół. Ostatnia korekta sięgała 300 mln baryłek.
Nieprzychylne oceny Royal Dutch/Shell oraz spadający kurs ropy przyczyniły się do obniżki notowań innych gigantów naftowych. Akcje koncernów Statoil i Total przeceniono o około 2 proc. Notowania BP uległy obniżce o 0,5 proc., a notowany na giełdzie w Oslo Norsk Hydro stracił na wartości ponad 3 proc.