RPP nie da sobą więcej manipulować

Jacek Fedor
21-12-2001, 00:00

Zdaniem Mirosława Gronickiego, ekonomisty BIG Banku Gdańskiego, Rada Polityki Pieniężnej dobrze postąpiła utrzymując stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Tegoroczna łączna obniżka stóp odpowiada nie tylko potrzebom polskiej gospodarki, ale i odzwierciedla jej stan. W sporze między RPP a politykami racja leży po stronie rady.

Wojciech Szeląg (Polsat): Czy spodziewał się pan obniżki stóp procentowych?

Mirosław Gronicki (ekonomista BIG Banku Gdańskiego): Nie. Podobnie jak większość analityków, uważam, że 7,5-proc. łączna obniżka stóp w tym roku jest wystarczająca, odpowiadająca potrzebom i stanowi polskiej gospodarki.

Dlaczego politycy dostają wręcz histerii, że tej ostatniej obniżki nie było?

Politycy chcieliby, żeby popyt krajowy ruszył już i natychmiast. Mają może innych doradców, niż ma Narodowy Bank Polski. Myślą, że jedynym lekarstwem na polskie bolączki są niskie stopy procentowe.

Zgadza się pan ze stwierdzeniem, że politycy wytworzyli przed ostatnim posiedzeniem RPP takie ciśnienie, iż rada praktycznie nie miała swobody ruchu. Musiała utrzymać stopy procentowe, aby pokazać, że jednak jest niezależna?

To też jeden z elementów. Ale jest też inny, który rada podała w swoim komunikacie — nie wiadomo nadal na pewno, jak będzie wyglądał przyszły budżet. To nie tylko budżet centralny, wielką niewiadomą są samorządy, kasy chorych, FUS, różne agendy...

Ale sporo ustaw okołobudżetowych już przecież uchwalono

Jednak to niczego nie przesądza. Kolejny element, który należy wziąć pod uwagę to fakt, że u naszych sąsiadów na Zachodzie mamy do czynienia z realną recesją i ostrym spowolnieniem popytu na polskie towary. Obniżanie stóp procentowych w sytuacji ostrego kryzysu gospodarczego u naszego największego partnera handlowego nie jest rzeczą rozsądną. Przeżywaliśmy to już na przełomie 1998 i 1999 roku. Po kryzysie rosyjskim załamał się nasz eksport do Rosji. W tym samym czasie RPP obniżyła dość gwałtownie stopy procentowe. Efekt był — delikatnie mówiąc — nieciekawy.

RPP pokazała odwagę w sporze z politykami. Czy było warto? Teraz ruch należy do polityków, którzy chcą ograniczyć jej niezależność.

Uważam, że nawet jeśli w obecnym sporze któraś ze stron by ustąpiła, w kolejnym miesiącu na pewno pojawi się następne żądanie cięcia stóp. Niektórzy posłowie głośno wręcz mówią, że realne stopy procentowe powinny być ujemne. Mieliśmy już taki okres w latach 70. i 80. I do czego to doprowadziło? Niezależność NBP musi być zachowana. To są nasze zobowiązania wobec Unii Europejskiej. Kropka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Fedor

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Media / RPP nie da sobą więcej manipulować