Japoński koncern produkuje już pod Piasecznem soczewki na polski rynek wart 160 mln zł. Będą dalsze inwestycje.
Od kwietnia działa w Piasecznie fabryka Hoya Lens, notowanego na giełdzie w Tokio producenta soczewek recepturowych. Kosztowała 32 mln zł. Jej moce produkcyjne to 500 zamówień dziennie.
— Zatrudniamy 65 osób. Do końca lutego 2011 r. planujemy zwiększyć zatrudnienie do 200 osób — mówi Paweł Lepczyński, dyrektor generalny Hoya Lens Poland.
Firma szuka osób z doświadczeniem w produkcji i współpracuje ze starostwem piaseczyńskim.
Hoya Lens rozważała inwestycję w specjalnej strefie ekonomicznej.
— Ale ze względu na sprzyjające okoliczności i korzystne usytuowanie logistyczne wybraliśmy Piaseczno. Bliskie sąsiedztwo Warszawy oraz dostosowana do rozwoju przedsiębiorczości gospodarczej nowoczesna infrastruktura komunalna sprzyjają tego typu inwestycjom. Szybkość i sprawność decyzji administracyjnych podejmowanych przez lokalne władze również jest bardzo istotne. Panuje tu dobra atmosfera do inwestowania — chwali Paweł Lepczyński.
Hoya Lens ma fabryki soczewek także w Niemczech, na Węgrzech, w Belgii, Szwecji, Holandii, Francji, Włoszech, Hiszpanii i Anglii. Nowy zakład ma produkować soczewki okularowe na potrzeby polskiego rynku, którego wartość jest szacowana na 160 mln zł. Dotychczas były one sprowadzane z innych krajów europejskich i Tajlandii. Jest szansa na dalsze inwestycje w Piasecznie.
— Po 2011 r. wydamy jeszcze 5-7 mln zł na unowocześnienie produkcji. Dziś najnowocześniejsze soczewki progresywne są do Polski importowane — mówi Gerald Bottero, dyrektor generalny Hoya Vision.