Rynek boi się problemów

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2002-11-20 00:00

Już drugi dzień z rzędu notowania ropy rosną. Jest to odpowiedź rynku na możliwość wystąpienia komplikacji związanych z ewentualnymi problemami inspektorów, szukających w Iraku broni masowego rażenia.

Co gorsze, analitycy spekulują, że możliwa jest dalsza zwyżka cen. Z chwilą napotkania przez inspektorów ONZ jakichkolwiek przeszkód zwiększy się prawdopodobieństwo amerykańskiego uderzenia na Irak. Na dodatek brokerzy obawiają się, że konflikt mógłby rozszerzyć się na cały region Zatoki Perskiej.

Jeśli sprawdziłby się ten scenariusz, ceny ropy szybko mogłyby pokonać poziom 30 USD za baryłkę. Jednak sądząc po wypowiedziach przedstawiciela OPEC, rynek nie powinien obawiać się załamania podaży. Ostatnio Rilwanu Lukmana, przewodniczący kartelu eksporterów ropy, wyraził swoje zaniepokojenie nadprodukcją tego surowca. Szef OPEC ocenił, że 10 państw członkowskich wydobywa o 2 mln baryłek dziennie powyżej oficjalnego limitu, który wynosi 21,7 mln baryłek. Do tego rosną zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych. Analitycy szacują, że zapasy te wzrosły w minionym tygodniu o 2,5 mln baryłek.