Rynek czeka na dobre dane TP

Rpbert Kurowski
opublikowano: 2006-04-24 00:00

Choć Telekomunikacja Polska (TP) w ostatnich dwóch latach utrzymała stabilny poziom przychodów i zysków (zmieniły się o blisko 1 proc.), jej kurs znajduje się na pułapie zbliżonym do notowanego na początku 2005 r. Nie nastąpiły bowiem zasadnicze zmiany w marżach spółki. W tej sytuacji w ocenie jej perspektyw należy brać pod uwagę możliwości rozwoju działalności operacyjnej. Na jego kierunek wpływać będą: liberalizacja rynku, wzrost konkurencji i kurczenie się telefonii stacjonarnej (wypieranej przez telefonię komórkową) oraz rozwój nowych technologii, np. UMTS, internetu i telewizji cyfrowej.

Jak pokazuje struktura przychodów, działalność grupy opiera się na dwóch filarach: telefonii tradycyjnej i komórkowej. Z uwagi na słabnącą pozycję tej pierwszej (spadek przychodów o ponad 11 proc. w ubiegłym roku), nieuniknione jest podjęcie przez TP działań pobudzających wzrost obrotów.

Wyniki grupy wskazują na stagna- cję, należy jednak zwrócić uwagę na wskaźniki rynkowe (np. cena/zysk korzystniejszy niż w wypadku Ne- tii) oraz pojawiające się wyceny, które sugerują przynajmniej kilkunastoprocentowe dyskonto. Dlaczego wobec tego kurs TP nie rośnie, a w ostatnich tygodniach nawet spadał, choć WIG20 bił rekordy? Koniec minionego tygodnia przyniósł zmia- nę, może więc TP podda się fali wzrostowej...

Wiele wyjaśnią najbliższe tygodnie, bo 26 kwietnia grupa Telekomunikacji poda dane finansowe z pierwszego kwartału bieżącego roku. Dwa dni później odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy, na którym zapadną decyzje w sprawie wypłaty dywidendy około 0,88 zł na akcję. W kolejnych dniach być może poznamy dane o dystrybucji tzw. zintegrowanej usługi medialnej (triple-play), łączącej telefonię, internet i telewizję. Mogą one przyczynić sie do zmiany sposobu postrzegania TP. Właśnie obawy o ich jakość są jednym z głównych powodów zachowania kursu spółki na GPW.

Grupa TP ma obecnie liczącą się lub wręcz dominującą pozycję w obsługiwanych przez siebie segmentach, a obiecywane zorientowanie jej działań na klienta (wdrażany program TP Change) może przyczynić się do poprawy wizerunku firmy, która chce zaoferować dotychczasowym abonentom nowy rodzaj usług.

Dywersyfikacja biznesu i szukanie nowych źródeł przychodów to prawdopodobnie jedyne wyjście dla spół- ki. Sprzyja jej stabilna sytuacja fi- nansowa — pomimo zakupu 34 proc. akcji PTK Centertel (operatora sie- ci Orange w Polsce) TP obniżyła zadłużenie. Dlatego firma o ustalo- nej pozycji na rynku i stabilnych przepływach gotówki (co roku wy- płaca dywidendę) może okazać się atrakcyjnym celem inwestycji, zwłaszcza jeśli uwzględnić jej wpływ na indeks WIG20.

Możesz zainteresować się również: