Rynek odpoczywał

Tomasz Bartmiński
opublikowano: 03-01-2012, 00:00

WALUTY

Inwestorzy w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Japonii świętowali do 2 stycznia, więc pierwsza sesja roku upłynęła spokojnie i bez niespodzianek. Kurs EUR/USD pozostawał blisko 1,2950, nie odbiegając od niego bardziej niż na 25 pkt baz. Stabilizacja głównej pary walutowej była też efektem niewielkiej rozbieżności pomiędzy publikowanymi wczoraj wskaźnikami PMI dla przemysłu głównych gospodarek europejskich a prognozami. Jedynym zaskoczeniem, i to pozytywnym, był niewielki wzrost tego wskaźnika w przypadku Włoch.

Indeks PMI dla całej strefy euro, dokładnie tak jak przewidywali analitycy, wyniósł w grudniu 46,9 pkt. Wciąż oznacza to spadek aktywności sektora produkcji, ale daje inwestorom nadzieję na łagodne wyjście z kryzysu spowodowanego wzrostem zadłużenia.

Złoty po szalonej końcówce roku, w której dzienne wahania kursów dochodziły do siedmiu groszy, się ustabilizował. Za euro płacono od 4,4620 do 4,4720 zł, a za dolara 3,4430- -3,4580 zł. Nasza waluta, która w ubiegłym roku była jedną z najsłabszych w Europie (gorzej zachowały się jedynie turecka lira i węgierski forint), wciąż ma przed sobą trudny okres. Choć większość członków RPP widziałoby ją znacznie mocniejszą, powrót obaw o przyszłość strefy euro i dalsze umocnienie dolara kosztem wspólnej europejskiej waluty (ruch w kierunku 1,2600 EUR/ USD) może w najbliższym czasie spowodować powrót do przerwanego w drugiej połowie grudnia trendu wzrostowego na wykresach EUR/PLN i USD/PLN.

Tomasz Bartmiński

DM TMS Brokers

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Bartmiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu