Na finiszu sesji indeks Dow Jones zyskiwał 0,7 proc. Z kolei wskaźnik S&P500 rósł o 0,9 proc. a indeks rynku technologicznego Nasdaq zyskiwał 1,4 proc.
W minionym tygodniu liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek
dla bezrobotnych zmniejszyła się do 5 tys. i wyniosła 382 tys. Dane okazały się
nieco lepsze niż oczekiwali analitycy. Warto podkreślić też, że średnia z
czterech ostatnich tygodnia spadła do najniższego poziomu od lipca 2008 r.
Dane te okazały się silną przeciwwagą dla informacji o nieoczekiwanym spadku
zamówień na dobra trwałego użytku.
Zaskoczyły lutowym spadkiem rzędu 0,9 proc. podczas gdy analitycy zakładali wzrost o 1 proc. Odliczając środki transportu zamówienia obniżyły się o 0,6 proc., przy prognozie na poziomie +1,5 proc.
Podobnie jak miało to miejsce w Europie, również inwestorzy handlujący
akcjami na Wall Street niezbyt przejęli się doniesieniami z Portugalii, gdzie po
odrzuceniu rządowego programu oszczędnościowego do dymisji podał się premier
Socrates. Wydaje się, że wszyscy wierzą w pomoc ze strony Unii i jej instytucji.
Te nadzieje zdaje się potwierdzać choćby Jean-Claude Juncker, szef Eurolandu,
który stwierdził, że Lizbona może otrzymać wsparcie rzędu 75 mld
EUR.