Rząd odpala nową ordynację podatkową

opublikowano: 28-05-2019, 22:00

Największy projekt prawny tej kadencji sfinalizowany — będą nowe zasady traktowania firm przez fiskusa. Obywateli ma wspierać rzecznik podatkowy

Po kilku latach prac zespołu ekspertów przy Ministerstwie Finansów (MF) Rada Ministrów przyjęła wczoraj nową ordynację podatkową. To najobszerniejszy i najtrudniejszy legislacyjny projekt obecnego rządu (liczy ok. 800 artykułów, reguluje relacje podatników z fiskusem).

Ministerstwo Finansów kierowane przez Teresę Czerwińską za punkt
honoru postawiło sobie wprowadzenie nowej ordynacji podatkowej. Czyżby to było
ostatnie dzieło minister przed jej odejściem ze stanowiska?
Zobacz więcej

DO WIDZENIA?:

Ministerstwo Finansów kierowane przez Teresę Czerwińską za punkt honoru postawiło sobie wprowadzenie nowej ordynacji podatkowej. Czyżby to było ostatnie dzieło minister przed jej odejściem ze stanowiska? Fot. Marek Wiśniewski

Prace nad nim zapoczątkował w 2014 r. rząd Ewy Kopacz. Nowa ordynacja podatkowa miała być przyjaznym dla podatników kodeksem praw i obowiązków. Potem MF wprowadziło wiele zmian, także na niekorzyść podatników. Wykreśliło m.in. zakaz nadużywania prawa przez organa skarbowe, tj. uzyskiwania korzyści dla budżetu państwa poprzez działania niezgodne z celem przepisów. Wyrzucenie z projektu tej zasady gwarancyjnej krytykowało m.in. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, domagając się jej przywrócenia. Na próżno.

Niedawno do projektu dodano zaś nowe narzędzie dla skarbówki, czyli tzw. skargę pauliańską. Dzięki niej fiskus będzie mógł zawieszać lub przerywać bieg terminu przedawnienia poboru podatku.

Niektóre zapisy projektu krytykowali nie tylko eksperci podatkowi i organizacje przedsiębiorców, ale też organy i instytucje państwowe czy inne resorty. Rada Legislacyjna przy kancelarii premiera stwierdziła, że projekt jest niekorzystny dla podatników, niepotrzebny i niedopracowany merytorycznie i formalnie, więc „nie powinien być przedmiotem dalszych prac”. Resort przedsiębiorczości alarmował, że projekt zamiast chronić podatników wzmacnia władzę urzędników.

Pierwotnie nowa ordynacja podatkowa miała zacząć obowiązywać 1 stycznia 2020 r. Jednak z powodu przedłużających się prac MF zmieniło datę jej wejścia w życie na 1 stycznia 2021 r.

Rząd przyjął także projekt ustawy o Rzeczniku Praw Podatnika (RPP). Jego rola będzie bardzo zawężona, bo ma pomagać tylko mikrofirmom oraz osobom fizycznym. Rzecznik (i jego 16 zastępców) mają być wyłaniani w drodze otwartego konkursu, a ich kadencja potrwa 6 lat. Roczny budżet rzecznika podatników ma wynosić ok. 25 mln zł.

Co zaskakujące, od samego początku przeciwko powołaniu tej instytucji oponowały środowiska przedsiębiorców. Pomysł krytykowała także m.in. kancelaria premiera. Zarzucano projektowi, że rzecznik będzie zależny finansowo i organizacyjnie od ministra finansów, co uniemożliwi mu obiektywne działania. Ponadto wytykano, że rzecznik ma za małe uprawnienia, co nie pozwoli mu na skuteczną obronę podatników przed organami skarbowymi.

Ideę RPP od początku popierała Konfederacja Lewiatan, największa organizacja biznesowa.

— Pozytywnie oceniamy tę propozycję, ale niepokoi nas umiejscowienie RPP w strukturach podatkowych. Uważamy, że rzecznik powinien mieć zagwarantowaną niezależność od władzy wykonawczej — mówi Przemysław Pruszyński, ekspert departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan.

Ustawa o rzeczniku podatników ma wejść w życie 1 stycznia 2020 r. Projekty trafią teraz do Sejmu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy