Rząd zapłaci za postoje

IAR
28-02-2009, 09:19

"Gazeta Wyborcza" donosi, że rząd po raz pierwszy zamierza pomóc firmom tak, by nie musiały zwalniać ludzi. Chce płacić pracownikowi połowę pensji minimalnej, gdy firma stanie z powodu kryzysu. Drugą połowę ma dorzucić pracodawca.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Michał Boni mówi "Gazecie Wyborczej", że dzięki tak zwanemu urlopowi postojowemu przedsiębiorstwo nie musiałoby zwalniać pracowników ani wysyłać ich na urlopy bezpłatne. Wypłacałoby im miesięcznie równowartość płacy minimalnej - 1276 zł, a połowę z tego dawałoby państwo. W rezultacie pracownik dostawałby dwa razy więcej niż zasiłek dla bezrobotnych, który wynosi dziś 662 złotych. Boni dodaje, że pieniądze wypłacałby Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Dopłat do "postojowego" od dawna domagali się związkowcy i pracodawcy, którzy nie oglądając się na rząd, zaczęli szykować wspólny pakiet antykryzysowy. 4 marca chcą go przedstawić Donaldowi Tuskowi. Pracodawcy i związkowcy proponują, by skorzystały tylko te firmy dotknięte kryzysem, które do 30 czerwca 2008 roku były w dobrej kondycji, a potem nagle sprzedaż czy zamówienia spadły im o co najmniej 30 procent. "Gazeta Wyborcza"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: IAR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Rząd zapłaci za postoje