Rządowa bitwa o obniżkę VAT

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2013-09-24 00:00

Przedłużenie o trzy lata obowiązywania wyższych stawek podatku może łamać konstytucję — alarmuje RCL. Nie ma takiego zagrożenia — uważa MF

Zapowiedziane przez Ministerstwo Finansów (MF) utrzymanie do końca 2016 r. wyższych stawek podatku VAT (23 i 8 proc.) wzbudziło w trakcie uzgodnień międzyresortowych poważne obawy Rządowego Centrum Legislacji (RCL). Rząd podniósł VAT z 22 do 23 proc. (i z 7 do 8 proc.) 1 stycznia 2011 r. Jednocześnie w ustawie zawarto zapis, że 1 stycznia 2014 r. stawki z automatu powrócą do dawnej wysokości. Wiemy już, że tak się nie stanie — z powodu trudnej sytuacji budżetu państwa.

KONIECZNOŚĆ: Maciej Grabowski, wiceminister finansów, twierdzi, że utrzymanie wyższych stawek VAT jest niezbędne, by państwo mogło wypełniać swoje zadania. [FOT. WM]
KONIECZNOŚĆ: Maciej Grabowski, wiceminister finansów, twierdzi, że utrzymanie wyższych stawek VAT jest niezbędne, by państwo mogło wypełniać swoje zadania. [FOT. WM]
None
None

Niespełnione obietnice

Piotr Gryska, wiceszef zespołu rządowych prawników, zauważa, że powrót do niższych stawek (22 i 7 proc.) dopiero 1 stycznia 2017 r. byłby zanegowaniem rozwiązania przyjętego przez ustawodawcę, co może być niezgodne z konstytucją.

— Może to budzić wątpliwości w kontekście wynikającej z art. 2 Konstytucji RP zasady zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa. Trybunał Konstytucyjny (MF) w swoim orzecznictwie wielokrotnie wskazywał na obowiązek przestrzegania (…) horyzontu czasowego, który ustawodawca sam sobie ustala — podkreśla Piotr Gryska.

W odpowiedzi MF zasłania się inną wartością konstytucyjną — zasadą równowagi budżetowej. Eksperci potwierdzają, że problem jest gigantyczny i może dojść do konfliktu w rządzie o pryncypia ustrojowe kraju.

— Trybunał Konstytucyjny zauważył, że złamanie przez ustawodawcę swego rodzaju „przyrzeczenia” wyrażonego w ustawie może zostać uznane za naruszenie zasady bezpieczeństwa prawnego i pewności prawa, będącej jednym z fundamentów zasady demokratycznego państwa prawa — argumentuje Piotr Gryska, powołując się na wyrok TK z 1997 r. Resort finansów zdecydowanie obstaje przy swoim. Maciej Grabowski, wiceminister finansów, wysuwa wiele kontrargumentów przeciw stanowisku RCL.

— W mojej ocenie nie można wskazanych przez TK przesłanek dotyczących ochrony interesów w toku odnosić do sytuacji przedłużenia obowiązywania podwyższonych stawek VAT, czego uzasadnieniem jest wyjątkowa sytuacja budżetowa i ekonomiczna. Z utrwalonego orzecznictwa TK wynika, że równowaga budżetowa stanowi samoistną wartość konstytucyjną — wskazuje Maciej Grabowski.

Zaznacza, że w tym kontekście dopuszczalne jest przedłużanie wprowadzonych na okres przejściowy rozwiązań niekorzystnych dla obywateli lub ingerujących w dobra konstytucyjnie chronione jak np. prawo własności.

Ponadto MF twierdzi, że utrzymanie wyższego VAT nie ma przełożenia na „interesy w toku” obywateli, ponieważ nie dostali oni żadnej gwarancji, że stawka 23 proc. będzie obowiązywać tylko do końca 2013 r., a po tej dacie wynosić będzie 22 proc.

— Podwyższeniu stawki VAT na okres 3 lat towarzyszyło wprowadzenie regulacji stanowiącej o dalszym podwyższeniu VAT w razie spełnienia przesłanki odnoszącej się do relacji długu publicznego do PKB [chodziło o przekroczenie progu 55 proc. — red.] — podkreśla wiceminister.

Kancelaria premiera zażądała od MF wskazania skutków budżetowych utrzymania przez kolejne 3 lata wyższego podatku oraz jego wpływu na popyt wewnętrzny. Resort wyliczył, że powrót do niższych stawek kosztowałby budżet państwa 6 mld zł rocznie. Wpływu na popyt nie wskazał, bo „obniżenie stawek VAT o 1 proc. nie musi oznaczać obniżenia przez przedsiębiorców cen towarów i usług”.

Eksperci w rozterce

Prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, potwierdza, że dojdzie do ostrego sporu na tle wartości konstytucyjnych.

— Oczywiście zdarzają się sytuacje, gdy rząd jest zmuszony postępować wbrew wcześniejszym zapowiedziom czy obietnicom. Jednak w tej sprawie stanąłbym po stronie RCL. W Polsce prawo podatkowe jest zmieniane zbyt często. Cierpi na tym bezpieczeństwo prawne obywateli i przedsiębiorców, a także zaufanie do państwa. Kolejna zmiana podatkowa wbrew zasadom konstytucji nie byłaby żadną nowością, ale tak nie można postępować. To prawda, że jest też zasada równowagi budżetowej. Na pytanie, która wartość ma pierwszeństwo, nie ma prostej odpowiedzi. Jeżeli państwo miałoby upaść z powodu braku podwyżki VAT, to nie wolno do tego dopuścić. Powinni wypowiedzieć się ekonomiści, czy jest takie zagrożenie — mówi prof. Piotr Winczorek.

Inny konstytucjonalista, prof. Marek Chmaj, także nie ma łatwej odpowiedzi.

— Osobiście podpisałbym się pod wątpliwościami RCL. Problem w tym, że TK w sprawach, które rodzą skutki dla budżetu, zwykle wysuwa na czoło zasadę równowagi budżetowej. Oprócz oceny danej regulacji musi wziąć pod uwagę skutki swoich orzeczeń. Jednak zasada demokratycznego państwa prawa jest zawarta w art. 2 konstytucji, czyli należy do jej naczelnych wartości, a zasada równowagi budżetowej jest dopiero w rozdziale 10 — mówi prof. Marek Chmaj.

18 mld zł Tyle, zdaniem Ministerstwa Finansów, budżet państwa straciłby po obniżeniu VAT w latach 2014-16.