S&P cały czas utrzymuje ocenę amerykańskiego długu na poziomie AAA z perspektywą neutralną, co oznacza, że w krótkim terminie agencja nie widzi ryzyka obniżenia ratingu.
Dzisiejsza wypowiedź jest już jednak kolejnym z rzędu ostrzeżeniem. Jak w lipcowym raporcie napisał David Beers, szef działu ratingów długu rządowego w S&P, w najlepszym wypadku dług publiczny USA osiągnie szczyt na poziomie 80 proc. PKB, jednak możliwe jest nawet przekroczenie przez niego poziomu 100 proc.
Agencja ratingowa będzie się przyglądać temu, czy wprowadzone w życie zostaną wyniki prac tzw. komisji odpowiedzialności fiskalnej. To już jednak zależy od Kongresu i prezydenta Obamy.
- Kluczowe jest to, żeby Kongres podjął odpowiednie decyzje – podkreśla John Chambers, szef komitetu, który wydaje oceny długu rządowego w S&P.