Przez cały giełdowy dzień inwestorzy nie mogli zdecydować się w jakim kierunku pchnąć bardziej zdecydowanie indeksy co objawiało się w ich mocnym falowaniu.
Przed przeceną uchronił się jedynie S&P500 który zyskał 0,13 proc. Dow Jones IA stracił 0,01 proc. zaś Nasdaq zniżkował o 0,08 proc.
Optymizmem napawają dane z amerykańskiego przemysłu. Produkcja we wrześniu wzrosła o 0,6 proc. notując najwyższą dynamikę od lutego i przebijając oczekiwania analityków na poziomie 0,4 proc. W całym III kwartale wskaźnik wzrósł o 2,3 proc. wobec 1,1 proc. kwartał wcześniej.
Z kolei do najwyższego poziomu od lipca 2008 r. wzrosło wykorzystanie mocy produkcyjnych, które ukształtowało się na poziomie 78.3 proc.
Zaniepokoić mógł za to odczyt z nieruchomości, wskazujący na ogromną wrażliwość tego segmentu rynku. We wrześniu indeks podpisanych umów sprzedaży-kupna domów spadł o 5,6 proc., najmocniej od trzech lat, schodząc do najniższego poziomu od grudnia. Tymczasem analitycy oczekiwali wzrostu wskaźnika o 0,1 proc.
Mocno zniżkowała wycena papierów koncernu Merck. Gigant farmaceutyczny rozczarował nieco wynikami trzeciego kwartału. Co prawda zysk na akcję (92 centy) po wyłączeniu czynników o charakterze jednorazowym o 5 centów przebił średnią prognoz analityków, jednak przychody spadły o 4 proc. do 11 mld USD, na co wpłynęły wahania walutowe i wygaśnięcie części patentów.
Początkowo pod kreską toczyła się też wymiana papierów Consol Energy. Murray Energy, jeden z największych amerykańskich producentów węgla zgodził się przejąć aktywa Consol Energy obejmujące m.in. pięć kopalni w Zachodniej Wirginii.
Wstępnie mówiło się, że wartość akwizycji to około 850 mln USD, co wywołało rozczarowanie inwestorów. Potem kwota podskoczyła do 3,5 mld co z miejsca doprowadziło do zmiany tendencji na akcjach Consol Energy.
Uwagę handlujących przykuwały walory Apple. Wszystko przez zapowiadaną prezentację rezultatów za III kwartał, do której miało dojść po sesji. Kurs akcji technologicznego potentata nieznacznie rósł.