Sąd postawił szlaban KCI

opublikowano: 16-09-2018, 22:00

Nie można przenieść spółki z GPW na NewConnect bez ogłaszania wezwania zdecydował sąd. Grzegorz Hajdarowicz może apelować.

To miała być pionierska operacja na polskim rynku kapitałowym. Pod koniec stycznia ubiegłego roku walne zgromadzenie KCI, notowanego na GPW wehikułu inwestycyjnego, który kontroluje m.in. wydawcę „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”, wydało zgodę na „zmianę rynku notowań z rynku głównego GPW na rynek alternatywny NewConnect”. Choć transfery z małego parkietu warszawskiej giełdy na duży nie są niczym nowym, to w drugą stronę do tej pory nie wybierał się nikt. I wygląda na to, że — przynajmniej przez jakiś czas — nikt się nie wybierze.

W połowie lipca krakowski sąd okręgowy unieważnił uchwałę o zmianie rynku notowań. Zrobił to po pozwie trzech akcjonariuszy mniejszościowych spółki: Piotra Szczęsnego, Marii Thiele i Radosława Kędziora. KCI od razu poinformowało, że „po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku” podejmie decyzję w sprawie składania apelacji.

Pisemne uzasadnienie jest już dostępne. Wynika z niego, że — zdaniem sądu — przeniesienie się z GPW na NewConnect byłoby niezgodne z prawem. Niemożliwa jest bowiem rezygnacja spółki z notowania na rynku regulowanym bez zniesienia dematerializacji akcji — to zaś wymaga wcześniejszego ogłoszenia wezwania.

„Nie można zmienić rynku notowań bez opuszczania rynku regulowanego — skoro tak, to uchwała dotycząca zmiany tego rynku notowań jest treściowo równoznaczna z uchwałą o wycofaniu akcji z obrotu na rynku regulowanym. Z kolei podjęcie takiej decyzji przez spółkę jest dopuszczalne jedynie w przypadku zachowania procedury z art. 91 ustawy o ofercie publicznej” — głosi uzasadnienie.

Artykuł 91 dotyczy zniesienia dematerializacji akcji. Napisano w nim wprost, że akcjonariusze żądający takiej dematerializacji są zobowiązani do ogłoszenia wezwania do zapisywania się na sprzedaż akcji przez wszystkich pozostałych udziałowców. Podobnie do sprawy odniósł się zarząd GPW, który jeszcze w marcu ubiegłego roku podał, że może uzależnić pozytywną decyzję w tej sprawie od ogłoszenia wezwania na wszystkie akcje KCI.

Tymczasem Grzegorz Hajdarowicz, który pośrednio i bezpośrednio ma 59,6 proc. akcji spółki, wezwania nie ogłosił, a w wypowiedziach dla swoich gazet wyrażał nadzieję, że nie będzie to konieczne.

— Wciąż mam nadzieję, że uda się wypracować procedurę, która nie będzie wymagać wezwania. Zobaczmy, jak dużo spółek schodzi z GPW, być może część zachowałaby status publiczny, gdyby istniała wygodna możliwość przejścia na NewConnect — mówił w lipcu ubiegłego roku w wywiadzie dla „Rz” Grzegorz Hajdarowicz.

Główny akcjonariusz KCI tłumaczył transfer kryzysem warszawskiej giełdy i jej przeregulowaniemoraz wysokimi kosztami. Podkreślał, że notowanie na głównym parkiecie nie daje wartości dodanej, ale warto być spółką giełdową ze względu na przejrzystość i możliwość łatwiejszego pozyskania kapitału.

Do zamknięcia tego wydania „PB” KCI nie odpowiedziało na pytania w sprawie wyroku sądu, możliwej apelacji i tego, czy plany transferu na NewConnect pozostają aktualne.

Spór w sprawie przeniesienia KCI na NewConnect to tylko jedna z odsłon wieloletniej walki między drobnymi akcjonariuszami spółki a kontrolującym ją Grzegorzem Hajdarowiczem. W sprawozdaniu rocznym KCI wyliczono osiem postępowań i spraw dotyczących różnych wątków: m.in. dywidendy z Gremi Inwestycje (wchłoniętego przez KCI) za 2014 r., zaskarżonych przez mniejszościowych akcjonariuszy absolutoriów dla członków zarządu, emisji akcji z 2015 r., która została zablokowana przez drobnych, a także pozwów spółki przeciw nim o ochronę dóbr osobistych czy doniesień do prokuratury dotyczących podejrzenia manipulacji kursem.

W tym roku — poza sprawą transferu na NewConnect — doszło do kilku rozstrzygnięć, m.in sąd apelacyjny uznał, że decyzja o braku dywidendy Gremi Inwestycje za 2014 r. została podjęta z pokrzywdzeniem akcjonariuszy mniejszościowych.

Grzegorz Hajdarowicz do zarzutów drobnych akcjonariuszy odnosił się kilka razy w pismach publikowanych na stronach internetowych KCI. W ostatnim, z wiosny tego roku, kilkukrotnie powtarzał apel: „Akcjonariusze nie dajcie się manipulować i oszukiwać zawodowemu oszustowi !” (pisownia oryginalna) i wyliczał sprawy sądowe, w których wygrał z Piotrem Szczęsnym oraz umorzone śledztwa prokuratorskie.

„Jest stała, niewielka grupka akcjonariuszy mniejszościowych „niezadowolonych” z działań podejmowanych przez Grzegorza Hajdarowicza, których głównym celem jest „mącenie” i uprawianie czarnego PR-u w stosunku do Grzegorza Hajdarowicza” — głosiło pismo, podpisane przez Grzegorza Hajdarowicza. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Sąd postawił szlaban KCI