SBS MA APETYT NA NASZĄ TV
Trwa walka o przejęcie kontroli nad kolejną prywatną stacją telewizyjną
SBS Broadcasting System — jeden z największych europejskich koncernów medialnych — zostanie prawdopodobnie inwestorem strategicznym w Naszej TV. Wiadomo, że strony podpisały w tej sprawie list intencyjny. Jeśli negocjacje zakończą się pomyślnie, do Polski wejdzie firma powiązana z holenderskim koncernem UPC, który ostatnio kupił Wizję TV i PTK.
Co do tego, że Nasza TV potrzebuje inwestora, który zainwestuje w rozwój stacji i spłaci jej zobowiązania, nie ma wątpliwości. Polskie Media, właściciel Naszej, nie ma bowiem takich możliwości. Problem polega na tym, że chrapkę na zdobycie kontroli nad tym nadawcą ma co najmniej kilka firm. Wśród nich są m.in. CLT-Ufa, SBS i Polsat. Oficjalne oferty kupna Naszej złożyli dwaj zagraniczni kandydaci.
Akcjonariusze Polskich Mediów mają jednak różne koncepcje i nie mogą się porozumieć co do wyboru inwestora. Walka toczy się o stację, która dociera do 26 mln Polaków.
Strategiczny sojusz
SBS od kilku miesięcy szukał możliwości wejścia kapitałowego do Polski. Sprawa nabrała podobno rozpędu po tym, jak United Pan-European Communications (UPC) został inwestorem w At Entertainment, czyli tym samym przejął platformę cyfrową Wizja TV i PTK.
UPC i SBS są powiązane kapitałowo (UPC kupił ostatnio za 116 mln USD 13 proc. SBS-u). Co więcej, SBS i UPC podpisały strategiczny sojusz, który przewiduje ścisłą współpracę dotyczącą wspólnego kupowania praw do transmisji sportowych i inwestowania w produkcję programów.
SBS kupił dodatkowo za 615 mln USD (2,4 mld zł) Central European Media Enterprises, dawnego udziałowca stacji TVN.
Jasno widać, że UPC koncentruje swoje działania na wykupywaniu telewizji kablowych, i to głównie w Europie Centralnej, a SBS robi dokładnie to samo, z tym że z prywatnymi stacjami telewizyjnymi. Obie firmy zainwestowały już m.in. w Czechach, Rumunii i Słowacji. UPC wszedł ostatnio do Polski. Teraz kolej na ruch SBS. Zgodnie z własną strategią, powinien przejąć prywatną stację telewizyjną, a do kupienia jest tylko Nasza TV.
— Wciąż rozmawiamy z dwoma kandydatami, SBS-em i CLT-Ufa. Ostatecznego wyboru musimy dokonać w lipcu — mówi Jarosław Drozdowski, dyrektor finansowy Naszej TV.
Czeski film
— Uważam, że część właścicieli Naszej zachowuje się niepoważnie. Przed majowym WZA zapewnili CLT-Ufa, że zostanie inwestorem tej firmy, a potem w ostatniej chwili wycofali się z obietnic — twierdzi szef dużej stacji telewizyjnej.
6 maja 1999 r. WZA akcjonariuszy Polskich Mediów miało uchwalić podwyższenie kapitału spółki o 62,6 mln zł. Emisja miała być skierowana do inwestora strategicznego.
— Umowa, którą zawarliśmy z inwestorem, zobowiązuje nas do zachowania w tajemnicy szczegółów transakcji do chwili jej zrealizowania — powiedział nam pod koniec kwietnia Henryk Chodysz.
Umowa między Polskimi Mediami a inwestorem nie została jednak skonsumowana. WZA spółki zablokowało bowiem podwyższenie kapitału akcyjnego. Przeciwni uchwale byli dwaj akcjonariusze Polskich Mediów: Pro-Cable (firma powiązana z Polską Telewizją Kablową należącą do UPC i Trans Media, w której wpływy ma podobno Zygmunt Solorz.
W branży mówiło się (choć doniesień tych nie potwierdził zarząd Naszej TV), że emisja miała być skierowana do jednego z akcjonariuszy RTL 7, niemiecko-luksemburskiego koncernu CLT-Ufa. Osoby dobrze poinformowane twierdzą natomiast, że chęć przejęcia pełnej kontroli nad tą stacją zgłaszał Zygmunt Solorz, właściciel Polsatu, i to głównie dlatego emisja nowych akcji nie doszła do skutku. Z jeszcze innych źródeł dowiadujemy się, że prezes Chodysz już wówczas rozmawiał z SBS-em, i to właśnie ten koncern miał objąć nową emisję akcji. Jak było naprawdę — nie wiadomo. Faktem jest, że podwyższenie kapitału nie zostało uchwalone, a walka o uzyskanie kontroli nad Naszą dopiero teraz zbliża się do finału.