Scenariusze szokowe w przedsionku recesji

Stanisław Albinowski
04-01-2002, 00:00

Nowe stulecie i tysiąclecie gospodarka światowa otworzyła słabą odzywką. W listopadzie 2000 r. było już wiadome, że koniunktura w krajach OECD, uzyskując po kilku latach wysokiej dynamiki kolejny przyrost PKB (szacowany wtedy na 4,7 proc., faktycznie było 3,7 proc.) — osiągnęła swój punkt szczytowy. Oczekiwano więc w następnym roku spowolnienia wzrostu, ale rzeczywistość okazała się dużo gorsza od oczekiwań. W „Economic Outlook” nr 68 (z listopada 2000 r.) prognozowano na rok 2001 wzrost gospodarczy w OECD na poziomie 3,3 proc., tymczasem osiągnięto zaledwie 1 procent — i to głównie w I półroczu. Źródłem tak dużej rozbieżności były dwa czynniki: w USA dynamika PKB spadła z 5,2 proc. w roku 2000 do 1,1 proc. (prognozowano 3,5 proc.), zaś w Japonii — zamiast zakładanego wzrostu o 2,3 proc. wystąpił spadek bezwzględny PKB o 1 proc. W myśl podręcznikowych definicji, OECD jako całość znalazła się w stanie recesji, ponieważ w dwóch ostatnich kwartałach 2001 r. wystąpił tzw. ujemny wzrost gospodarczy. Dodajmy, po raz pierwszy od roku 1982!

Analitycy OECD nie wyjaśniają przyczyn tak dużych odchyleń prognozy od stanu faktycznego — odchyleń tym mniej zrozumiałych, że ani w realnej sferze gospodarki, ani w finansach nie miały miejsca żadne nieprzewidziane, fundamentalne wstrząsy. Wręcz przeciwnie, w roku 2001 cena ropy naftowej spadła o 12 proc., a inflacja — z 2,3 do 1,2 proc. w skali rocznej, co oznacza stan stabilizacji cenowej. Na giełdach technologicznych krach nadmuchanych kursów nie mógł nikogo zaskoczyć. Zniżkowy trend w sferze inwestycji wystąpił już w I kwartale 2000 r. i po 18 miesiącach uległ odwróceniu. Terrorystyczny atak z 11 września nie rozbił giełd światowych, które po chwilowym szoku wróciły do równowagi, a zniszczenia budynków i samolotów spowodowały w USA zmniejszenie tylko o 0,2 proc. rocznego produktu krajowego netto (PKB minus amortyzacja). Bezpośredni wpływ agresji terrorystów na koniunkturę w krajach OECD w 2001 r. nie mógł być znaczący — natomiast pośredni jest ogromny i będzie tym większy, im bardziej podważy zaufanie „aktorów gospodarki” do stabilności rynku i im bardziej pogorszy klimat, w którym podejmowane są decyzje konsumpcyjne i inwestycyjne.

Czynniki te są trudno mierzalne, ale musiały być wzięte pod uwagę. Stąd autorzy prognozy OECD na najbliższe lata zastrzegają, że „projekcje są obarczone niebywałym ryzykiem”. W założeniach ogólnych przyjmuje się: po pierwsze, że uwarunkowania polityczne będą sprzyjać aktywności gospodarczej, a po drugie — że zwiększona po 11 września niepewność konsumentów i przedsiębiorców skłoni ich przejściowo do zajęcia postaw wyczekujących, co opóźni nadejście oczekiwanego ożywienia gospodarczego. Ożywienie to ma nastąpić dopiero w roku 2003, a zestawienie trzech prognoz dla roku 2002, sporządzonych w ciągu minionych 14 miesięcy, ukazuje dobitnie skalę zwrotu, jaki się dokonał w następstwie ataku na WTC (patrz diagram). Wskaźniki mówią same za siebie, ograniczam się więc do uwagi, że są to dane kolejnych wersji prognozy centralnej. Ostatnia wersja (z listopada 2001 r.) została opracowana przy założeniach, dotyczących efektów rządowych programów stymulacyjnych, dalszego obniżenia stóp procentowych, utrzymania stabilności cenowej, niezmiennych kursów walutowych (np. 1 USD = 1,107 EUR), ceny ropy naftowej na niskim poziomie około 22 USD za baryłkę oraz spadku w handlu światowym cen pozostałych surowców o mniej więcej 7 proc. w stosunku do roku 2001.

Ze względu jednak na istniejące niepewności co do dalszego biegu wydarzeń oraz ryzyka prognozowania w tych warunkach, eksperci OECD opracowali ponadto pięć wariantów alternatywnych, które ukazują, jak się zmieni prognoza centralna, jeśli:

- nastąpi dalsze osłabienie popytu w obszarze OECD;

- kraje spoza OECD podejmą retorsje importowe;

- cena ropy naftowej wzrośnie o 10 USD/b w stosunku do założonego poziomu;

- kurs dolara spadnie o 10 proc;

- stopy procentowe zostaną obniżone o 100 punktów bazowych.

Warianty alternatywne, które stosownie do raportu OECD można nazwać scenariuszami szokowymi, zostały zbudowane na zasadzie modułowej. Za pomocą modelu INTERLINK, w oparciu o analizę zaburzeń gospodarczych w przeszłości, dokonano symulacji skutków wystąpienia każdego z wyżej wymienionych impulsów w sferze PKB, luki produkcyjnej i inflacji, z podziałem na regiony i całość OECD oraz w każdym przypadku — kolejno dla czterech lat 2002-2005. Wskaźniki ukazują odchylenia w punktach procentowych każdego wariantu od prognozy centralnej. W sumie uzyskano kombinację 240 zmiennych. W tabeli poniżej zostały przytoczone dane tylko w zakresie PKB w roku 2002.

Skutki poszczególnych szoków mogą się kumulować, ale też — neutralizować, przy zróżnicowanych efektach w ujęciu regionalnym. Np. zakłada się, że dolar tańszy o 10 proc. i ropa droższa o 10 USD/b przyniosą w roku 2002 zwiększenie dynamiki PKB w USA z 0,7 do 1,2 proc. i zmniejszenie jej w Euroregionie z 1,4 do 0,6 proc. Obliczenia są imponujące, co jednak nie wyklucza czasem wątpliwości. Dla przykładu: spadek stóp procentowych o 100 punktów bazowych w 2002 r. ma spowodować w USA wzrost PKB o 0,4 proc. Ubiegłe lata nie potwierdzają istnienia tak silnej zależności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Stanisław Albinowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Scenariusze szokowe w przedsionku recesji