Czytasz dzięki

Sczęściarz

Robert Rybarczyk
opublikowano: 29-10-2020, 19:31

Największy sukces sportowy? W jednym turnieju golfowym dwukrotnie popisał się hole in one, czyli trafiał do dołka za pierwszą próbą. Największy sukces biznesowy? Eko Holding, sieć niemal 1,5 tys. sklepów. Krzysztof Gradecki, właściciel Polskiej Grupy Drogeryjnej, były prezes Eko Holdingu, zapowiada, że po kilku latach biznesowego lenistwa wraca z nowymi projektami.

W sobotę 10 października miał jak zwykle w weekend zagrać w golfa. – Tym razem nie mogłem sobie odmówić przyjemności oglądania meczu Iga Świątek – Sofia Kenin w finale turnieju French Open na kortach Rolanda Garrosa. Szczególnie że widziałem poprzedni mecz i byłem zafascynowany tym, co Polka robiła ze swoją przeciwniczką. Myślę, że zwycięstwo Igi było fascynującym przeżyciem dla wszystkich Polaków, nie tylko tych, którzy uprawiają sport. Wszyscy poczuliśmy się zwycięzcami – cieszy się Krzysztof Gradecki. Tenis to jego pierwsza sportowa pasja. Tak silna, że przed laty zbudował sobie prywatne korty pod Wrocławiem.– W 1999 r., kiedy kupowałem ten teren, potrzebowałem tylko przestrzeni do wybudowania kortu tenisowego. Wtedy każdą wolną chwilę chciałem spędzać na korcie – przyznaje prezes PGD.

Złota żona, srebrny mąż

Co się stało, że rakietę zamienił na kij golfowy, a korty na pole z dołkami? Tenis to przecież szybkość, siła, wydolność, a golf jest spokojniejszy. W latach 90. ten sport był w Polsce mało znany, elitarny, a więc drogi. Pól golfowych było niewiele, a wśród znanych osób, które wtedy grały, można wymienić Wojciecha Pijanowskiego, prezentera telewizyjnego. Krzysztof Gradecki podkreśla, że wiele rzeczy w życiu ma związek z przypadkiem i szczęściem. Także to, że… zaczął grać w golfa.– Rodzice wygrali kilka samochodów w różnych grach losowych. Na początku mojej drogi biznesowej ich szczęście przeszło na mnie. W latach 90. większość konferencji dla branży handlowej kończyła się losowaniem nagród wśród uczestników. Tym sposobem wygrałem samochód i całą masę drobnych rzeczy. Najważniejszym, co udało mi się wygrać, był jednak tygodniowy pobyt w Club Med w Senegalu. Pojechaliśmy tam z żoną. Jedną z wielu atrakcji była nauka gry w golfa. Przez siedem dni zamiast pływać w oceanie, rano i wieczorem chodziłem na golfa i tak już zostało – mówi prezes PGD.Marzena Gradecka tak wspomina ten wyjazd w rozmowie z portalem Polishgolf.pl: „W 2000 r. mieszkaliśmy w Club Med pod Dakarem. Na driving range ćwiczyła grupka wczasowiczów. Trener zaprosił nas na popołudnie, na coś w rodzaju turnieju. Miało być łatwo, bo trzeba było tylko kulać piłeczkę. Jak się okazało, były to cotygodniowe tzw. mistrzostwa świata. 20 osób i 18 dołków. Wygrywał ten, kto najmniejszą liczbą uderzeń przeszedł wszystkie dołki. Złoty medal zdobyłam ja, srebrny – Krzysztof. Byliśmy absolutnie kupieni. Od następnego dnia nie opuściliśmy ani minuty zajęć”.Krzysztof Gradecki przyznaje, że po wejściu na pole golfowe i uczestnictwie w pierwszych zawodach w 2001 r. zrozumiał, że w jego przypadku golf przebije tenisa. – Podczas zawodów golfowych kompletnie zapominałem o świecie. Byłem tylko ja, piłka golfowa i otaczająca natura – twierdzi biznesmen.Będąc prezesem Eko Holding, na rundę golfa mógł sobie pozwolić tylko w weekendy. Runda to mniej więcej cztery godziny zmagań na polu plus dwie godziny na dojazd i rozgrzewkę. W tygodniu miał więc czas tylko na strzelnicę golfową i ćwiczenie techniki.

Golf w czasach pandemii

Do ośmiu hektarów parku i pałacu Brzeźno 30 km od Wrocławia, gdzie powstały korty, dokupił kolejne tereny z myślą o polu golfowym. Obecnie Gradi Golf Club (GGC), prywatny klub Krzysztofa Gradeckiego, jest kojarzony nie tylko z golfem, lecz także ze SPA.– To miejsce, w którym odbywają się turnieje rangi mistrzowskiej, np. Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Kobiet i Mężczyzn, a od trzech lat najważniejszy zawodowy turniej Polish Open, gromadzący zawodników z całej Europy. Nasze pole golfowe jest techniczne, z dużą liczbą oczek wodnych i strumyków – z tego powodu jest też urocze. Ostatni, 18. dołek ulokowany na terenie pałacu Brzeźno należy do najbardziej spektakularnych. Przewagą naszego pola jest to, że mamy w pałacu miejsca noclegowe i strefę SPA z tężniami solnymi i wannami piwnymi – podkreśla prezes PGD.GGC jest cały czas otwarty.– Wydaje się, że w czasie pandemii golf jest jednym z najbezpieczniejszych sportów, jakie można uprawiać zarówno zawodowo, jak i rekreacyjnie. Pewnie z tego względu wciąż mogą się odbywać zawody, oczywiście teraz bez publiczności – twierdzi Krzysztof Gradecki.W 2003 r. w finale eliminacji do World Amateur Golfers Championship (WAGC) w Binowie w odstępie dwóch dni zaliczył dwa hole in one. W finale światowym WAGC, rozegranym na Dominikanie, zwyciężył z drużyną i zajął drugie miejsce w swojej grupie handicapowej (handicap ocenia umiejętności gracza).– Tak naprawdę moim największym osiągnięciem w golfie jest to, że dwoje z moich czworga dzieci poważnie się zajmuje tym sportem. Syn, Mateusz Gradecki, to pięciokrotny mistrz Polski, wielokrotny reprezentant naszego kraju na arenie międzynarodowej. Studiując w USA, reprezentował uniwersytet w rozgrywkach akademickich. Córka Dominika, mistrzyni Polski match play z 2020 r., studiuje w Stanach Zjednoczonych (MBA) i amatorsko gra w lidze uniwersyteckiej, notując w tym sezonie dobre wyniki. Wygrała swój pierwszy turniej, a na poprzednim zajęła drugą pozycję – mówi prezes PGD.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Recepta na ciekawe życie

Co jest w golfie najważniejsze? – To zależy, o kim mówimy. Jeśli o amatorze, który uprawia golfa rekreacyjnie, na pewno przygotowanie fizyczne. Wcześniejszy kontakt ze sportem pomaga w technice i odnalezieniu się w trakcie turnieju golfowego. W przypadku zawodowych golfistów, takich jak mój syn, który od trzech lat jest jednym z dwóch polskich zawodowych golfistów, oprócz umiejętności technicznych i doskonałego przygotowania fizycznego liczą się również umiejętności psychofizyczne – wymienia Krzysztof Gradecki.Przyznaje, że golf dał mu dużo. Przede wszystkim sportową rodzinę. Jest absolwentem Turystyki i Rekreacji na AWF Poznań oraz instruktorem w wielu dziedzinach. Jego żona w młodości z sukcesami trenowała łucznictwo (kadra B). O lat regularnie gra w golfa i nawet odniosła większy sukces niż mąż. W 2007 r. została mistrzynią Polski – wieloma punktami wygrała kategorię netto i tylko jednym punktem przegrała trzecie miejsce wśród Polek brutto.Córka Karolina grała w piłkę nożną w ekstraklasie AZS Wrocław. Po zakończeniu studiów i kariery piłkarskiej wciąż jest aktywna fizycznie – intensywnie chodzi po górach. Starszy syn po obronie doktoratu z filozofii na King’s College London wrócił do Polski. – Dużo ruchu, ciągła aktywność, to chyba jedyna recepta na ciekawe życie i dobre zdrowie. Dodatkowo sport formuje charakter, wzmacnia go, uodparnia na stres. Golf uczy przede wszystkim pokory. Jednego dnia wygrywa się zawody, a drugiego – runda golfa na tym samym polu potrafi człowieka kompletnie przeczołgać i pokazać, gdzie jego miejsce. Od czasu do czasu gram też w tenisa i jeżdżę na nartach, lecz golf bezwzględnie zajmuje u mnie pierwsze miejsce – tłumaczy prezes PGD.

Nowy start biznesowy

Po sprzedaży udziałów w Eko Holdingu na rzecz Advent International zostawił sobie Polską Grupę Drogeryjną (dystrybutor chemii gospodarczej, kosmetyków i środków dezynfekcyjnych), ma jednak więcej czasu, więc może grać w golfa również w tygodniu. Częściej bywa też w zimie za granicą, głównie w Hiszpanii, gdzie także gra.W ostatnich latach coraz bardziej ciągnie go do biznesu – tworzy nowy, deweloperski, pod nazwą Gradi Invest. Jeszcze w tym roku ruszy ze sprzedażą mieszkań we Wrocławiu. W najbliższej przyszłości będzie budował osiedle domów jednorodzinnych. Ma też tereny pod budowę aparthoteli. Ich otwarcie zaplanował na 2023 r.– Po kilku latach biznesowego lenistwa próbujemy znaleźć złoty środek, by unowocześniając swoje firmy i rozwijając nowe koncepty, zachować balans, który pozwoli znaleźć czas i dla biznesu, i dla rodziny, a także dla rozwijania i pielęgnowania pasji – sumuje Krzysztof Gradecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Rybarczyk

Polecane