Serce bije dla mamy i taty

Jacek Zalewski
opublikowano: 08-04-2003, 00:00

Wojna z Irakiem wystawiła na ciężką próbę dualizm polskiej polityki zagranicznej. Kolejne rządy z jednej strony wszystko stawiają na integrację z Unią Europejską, z drugiej zaś — utrzymują bardzo ścisłe więzy ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki. W ostatnim czasie stworzona została nawet doktryna o „jednakowym kochaniu mamy i taty”. Jednak proza życia skazuje nas na obcowanie przede wszystkim z unijną matką — wszak ojciec przebywa hen, za wielką wodą. Starajmy się przynajmniej, aby jego wkład w rozwój Polski nie ograniczył się do ściągalnych sądownie alimentów i okazjonalnego przysyłania prezentów.

Nadchodzący Wielki Tydzień ma dla przyszłości Polski rzeczywiście ogromne znaczenie. 16 kwietnia rząd podpisuje w Atenach traktat o przystąpieniu Polski do UE, a przypuszczalnie dwa dni później — umowę o zakupie w Stanach Zjednoczonych samolotu wielozadaniowego F-16, wraz z częścią offsetową. Waga obu tych dokumentów jest oczywiście nieporównywalna. Dla pewnego zrównoważenia „rodzinnych” stosunków akurat w tym przełomowym okresie, Państwowa Agencja Inwestycji Zagranicznych wspólnie z ambasadą USA zorganizowały wczoraj wideokonferencję przez Atlantyk pod tytułem „New Business in the Heart of the New Europe”. Po naszej stronie wystąpiła reprezentacja rządowa, po tamtej — zdecydowanie biznesowa. Telewizyjna debata potwierdziła, że przekraczanie oceanu dużo łatwiej przychodzi dobrym chęciom i zachęcającym deklaracjom politycznym, niż konkretnym decyzjom inwestycyjnym.

Ochłodzenie stosunków USA z Francją i Niemcami, a także z Rosją — znajdujące między innymi wyraz w przepisach, dotyczących wydatkowania pieniędzy na odbudowę infrastruktury Iraku — zwiększa nasze szanse w rywalizacji o napływ bezpośrednich inwestycji amerykańskich do Europy. Poza tym Polska będąca pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej może posłużyć firmom z USA jako idealny przyczółek dla bezproblemowego wchodzenia na wszystkie, także niechętne produktom amerykańskim rynki unijne — francuski, niemiecki, grecki...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu