Shell prognozuje 1-2 proc. spadek wydobycia rocznie. Do 2030 roku produkcja „tradycyjnych paliw” ma być o 55 proc. mniejsza niż obecnie.
Przedstawiając w czwartek swoją strategię brytyjsko-holenderski koncern zapewnił akcjonariuszy, że pozwoli ona utrzymać zwrot z ich inwestycji w okresie transformacji. Shell podtrzymał zobowiązanie zwiększenia rocznej dywidendy o 4 proc. i wznowienia wykupów akcji po osiągnięciu planowanego poziomu zadłużenia netto.
- Nasza strategia doprowadzi do obniżenia emisji dwutlenku węgla i zapewni wartość dla naszych akcjonariuszy, klientów i społeczeństwa – zadeklarował prezes Ben van Beurden.
Shell prognozuje, że jego emisja dwutlenku węgla netto spadnie o 6-8 proc. do 2023 roku w porównaniu z 2016 rokiem. Do 2030 roku spadnie o 20 proc., do 2035 roku o 45 proc, a do 2050 roku o 100 proc.