Dostęp do internetu bez kabli wiążących użytkowników jest możliwy w firmie, hotelu, a nawet w domu.
Instalowanie bezprzewodowych sieci mających zapewniać dostęp do internetu pracownikom ma sens, gdy wyposażeni są w laptopy. Gdy w firmie większość komputerów to maszyny stacjonarne — sieć bezprzewodowa traci sens. Kabel pozwala na szybszy transfer danych.
— Gdy pracownicy mają potrzebę poruszania się z komputerem po biurze, wtedy najlepszym rozwiązaniem jest firmowy hot spot — przekonuje Maciej Maria Szeptycki, starszy konsultant Cisco Systems Poland.
W biurze
Sieć bezprzewodowa w biurze pozwala na wyeliminowanie kabli, ale ma ograniczenia.
— Sieci radiowe współdzielą pasmo. Gdy z jednego punktu dostępowego równolegle korzysta wielu pracowników, poziom transmisji spada — zauważa Grzegorz Białorucki, inżynier wsparcia sprzedaży NextiraOne Polska.
Firma nie jest jedynym miejscem, w którym są tworzone sieci bezprzewodowe. Własną sieć można uruchomić w domu, kupując np. specjalny modem wraz z usługą dostępu do internetu w technologii DSL.
— Jeżeli mam laptopa, to dlaczego mam „wiązać” go kablem, gdy mogę pracować wygodniej na kanapie — twierdzi Maciej Maria Szeptycki.
Model operatorski
Coraz powszechniejsze staje się udostępnianie bezprzewodowego dostępu do internetu w miejscach publicznych, np. hotelach, centrach handlowych, kawiarniach. Takie usługi świadczą albo wyspecjalizowane firmy, albo operatorzy telefonii komórkowej.
— W modelu amerykańskim siecią hot spotów zarządza firma utworzona specjalnie w tym celu. W Europie zajmują się tym głównie operatorzy mobilni — informuje Ireneusz Mirgos, kierownik działu rozwiązań biznesowych PTK Centertel, operatora sieci Idea.
W Polsce powstały pierwsze próby udostępniania publicznych hot spotów niezależnie od operatora komórkowego. Są to m.in. projekty: HP z Coffee Heaven i Statoil Polska, firmy DRQ, która działa na zabytkowych rynkach miast, oraz firmy Spotnet.
— Myślę, że w Polsce z biegiem czasu pojawi się klasa dedykowanych operatorów. To w przyszłości. Obecnie największą szansę na znalezienie modelu dającego zyski z publicznego dostępu do internetu mają operatorzy komórkowi. Docelowy model pracy tego typu rozwiązań bazuje np. na wspólnym dla telefonów komórkowych i terminali WLAN procesie autentykacji i billingu. Autentykacji, czyli wspólnego wykorzystywania karty SIM. Billingu — czyli na jednolitym mechanizmie naliczania, fakturowania i egzekwowania opłat za bezprzewodowy dostęp do internetu i rozmowy przez telefon przenośny — twierdzi Piotr Oniszczuk, dyrektor departamentu wspomagania sprzedaży Alcatel Polska.
