Jest w czym wybierać — tak władze Polskiego LNG mówią o ofertach potencjalnych wykonawców gazoportu.
Siedem konsorcjów ubiega się o rolę generalnego wykonawcy budowy morskiego terminalu LNG (gaz skroplony) w Świnoujściu, który ma ograniczyć nasze uzależnienie od dostaw z Rosji. Wartość inwestycji szacowana jest nawet na 600- 700 mln EUR.
W skład konsorcjów wchodzą łącznie 24 firmy. Nie brakuje wśród nich polskich spółek giełdowych, jak Polimex–Mostostal, PBG, Pol-Aqua, Budimex Dromex z Grupy Budimeksu. Z tego grona Polskie LNG (PLNG), które jest odpowiedzialne za realizację inwestycji, na przełomie października i listopada wyłoni czterech oferentów, którzy do 31 grudnia będą mieli czas na składanie ofert wstępnych.
PLNG przyznaje, że będzie z czego wybierać, bo wśród konsorcjantów są firmy z dużym doświadczeniem w budowie terminali morskich i o mocnych podstawach kapitałowych. PLNG będzie brało pod uwagę tylko oferentów dysponujących kapitałem lub zdolnością kredytową minimum 500 mln zł. Wśród wnioskodawców są CBI z Londynu, Daewoo Engineering Construction z Korei, Samsung Engineering z Korei, Tecnimont z Włoch, Saipem z Włoch czy Sofregaz z Francji.
— Możemy na razie tylko przypuszczać, które firmy są liderami konsorcjów. Wiedzę tę uzyskamy po przeanalizowaniu ofert — mówi Zbigniew Rapciak, prezes PLNG.
Będą one badane najpierw pod kątem formalnym, potem ważne będzie doświadczenie w budowie terminali.
— Dopiero w ostatnim etapie analizowana będzie cena — dodaje Zbigniew Rapciak.
Za to kryterium można dostać najwięcej punktów (60 proc.). Wykonawcę poznamy w maju 2010 r.