Groźne dla przedsiębiorców i obywateli postulaty zgłosiło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (MSW) w trakcie uzgodnień międzyresortowych projektu nowelizacji ordynacji podatkowej. Grzegorz Karpiński, wiceszef MSW, zwrócił się do Ministerstwa Finansów o umożliwienie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), policji i Straży Granicznej pozyskiwania informacji objętych tajemnicą skarbową. Chodzi o dane zawarte w deklaracjach podatkowych oraz wszelkich innych dokumentach składanych fiskusowi.

Poszukiwanie majątków
Wiceminister Grzegorz Karpiński wyjaśnia, że dostęp do informacji podatkowych pozwoliłby służbom skuteczniej prowadzić czynności operacyjno-rozpoznawcze w celu wykrywania i zajmowania majątku pochodzącego z przestępstw. MSW przypomina, że takie uprawnienia ma już Centralne Biuro Antykorupcyjne. Proponuje też procedurę.
— Z wnioskiem o udostępnienie informacji stanowiących tajemnicę skarbową występowałby do sądu okręgowego komendant główny lub wojewódzki policji, szef ABW i komendant główny Straży Granicznej. Sąd w postanowieniuwyrażałby zgodę — lub nie — na udostępnienie tych informacji. W postanowieniu określano by podmiot zobowiązany do udzielenia informacji oraz ich zakres. Uzyskiwane dane podlegałyby ochronie przewidzianej w przepisach o ochronie informacji niejawnych i mogłyby być przekazywane jedynie policjantom prowadzącym czynności w danej sprawie i nadzorującym ich przełożonym — tłumaczy Grzegorz Karpiński.
MSW już drugi raz zgłasza taki postulat. Pierwszą próbę podjęło rok temu, w trakcie uzgodnień projektu założeń zmian w ordynacji podatkowej. Wtedy jednak domagało się dostępu do danych podatkowych tylko dla policji. Teraz rozszerzyło żądanie o inne służby.
W ubiegłym roku resort finansów kategorycznie odmówił, argumentując, że „stanowiące tajemnicę skarbową informacje o podatnikach są danymi wrażliwymi, podlegającymi zaostrzonym rygorom ochrony, ponieważ stwarzają większe zagrożenie w przypadku ich niekontrolowanego wycieku”.
Ryzyko zbyt duże
— Naiwnością byłoby oczekiwanie, że przestępcy będą w deklaracjach podatkowych zawierać informacje o uzyskiwanych dochodach z łamania prawa. Ryzyko wycieku wrażliwych danych o podatnikach byłoby ogromne. Słyszy się, że funkcjonariusze różnych służb współpracują z grupami przestępczymi. Udostępnianie im danych o podatnikach rodziłoby poważne zagrożenie dla obywateli — uważa Andrzej Nikończyk, szef rady podatkowej Konfederacji Lewiatan.
W ocenie Ireny Ożóg, byłej wiceminister finansów, takie rozszerzenie uprawnień służb łamałoby konstytucyjne zasady wolności osobistej i stanowiło zbyt daleko idącą inwigilację.
JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 16.07.2013 r.
Rok temu opisaliśmy pierwsze podejście resortu spraw wewnętrznych do przyznania policji dostępu do deklaracji podatkowych. Wtedy okazało się nieskuteczne.