Smak ciemności

Jacek Zalewski
opublikowano: 2008-03-07 00:00

Do Polski dotarła inicjatywa znana w Paryżu, Londynie i Moskwie — „Dans le Noir?”, czyli „W ciemności?”

Do Polski dotarła inicjatywa znana w Paryżu, Londynie i Moskwie — „Dans le Noir?”, czyli „W ciemności?”

Odpowiedź brzmi — a czemu nie? Od 12 marca do 21 czer-wca w warszawskim hotelu Novotel Centrum (dawniej Forum) będzie funkcjonowała restauracja oferująca jedzenie w całkowitej ciemności. Goście zostawiają wszystko,

łącznie z komórkami, żeby nie narażać się na pokusę poświecenia sobie na talerz.

Posiłek po omacku rzeczywiście robi wrażenie. Chociaż przez chwilę można wczuć się w postrzeganie świata przez osoby niewidome. Notabene, przewodnikami gości i kelnerami są ociemniali studenci, mający przynajmniej raz przewagę nad nieporadnymi konsumentami. Osobiście myślałem tylko, czy jakieś „Łapu-capu” czy inne tam „Mamy Cię!” nie nagrywa z noktowizorem kolegów dziennikarzy, robiących za króliki doświadczalne…

Bezradnie powtarzając za bohaterem „Seksmisji” Maksem Paradysem „Ciemność widzę, widzę ciemność”, człowiek wyzbywa się zahamowań. Niby podają sztućce, ale od czegóż palce, które zgodnie z powiedzeniem można oblizać. Ba, a po smakowitym deserze swój talerz… no, mniejsza o szczegóły, na szczęście i tak nikt tego nie widział.