Smithfield pomoże Animexowi

Adamski Artur A.
opublikowano: 1999-03-11 00:00

Smithfield pomoże Animexowi

MILOWE KROKI: Giełdowy kurs Animexu wyjątkowo silnie uzależniony był od strategicznych informacji, jakie na temat spółki docierały do inwestorów.

Amerykański koncern otrzymał zgodę KPWiG na przekroczenie 50-proc. progu w liczbie głosów na WZA Animexu. Jednocześnie Smithfield nie może przekroczyć 75-proc. progu. Przy przekraczaniu 50-proc. progu możliwe jest ogłoszenie wezwania na sprzedaż akcji. Z naszych informacji wynika, iż będzie to 11,5 zł i cena ta uznawana jest przez analityków za niewygórowaną, aczkolwiek sama firma jest jedną z najdroższych w swojej branży.

OCZYWIŚCIE na ostateczną cenę wezwania wpłyną negocjacje z dwoma największymi akcjonariuszami Animexu: Józefem Gierowskim posiadającym 21 proc. głosów (30 proc. w kapitale akcyjnym) i spółką pracowniczą Animpol, a właściwie z Krzysztofem Borkowskim, jej prezesem (30 proc. głosów, 9 proc. akcji). W Animexie Smithfield ma 15,3 proc. głosów (19 proc. akcji), przez co kupując papiery od Józefa Gierowskiego i Animpolu zyskuje pakiet kontrolny. W przypadku Animpolu ich akcje są uprzywilejowane w stosunku 1 do 3 i nie jest do końca pewne, czy KPWiG zgodzi się na utrzymanie uprzywilejowania akcji.

MOŻLIWA jest sytuacja, że ci dwaj akcjonariusze nie będą akceptowali ceny wezwania, która jest zaledwie o 12 proc. wyższa od rynkowej i nie zgodzą się na zbycie papierów. W tym przypadku możliwe jest wynegocjowanie przez nich ceny wyższej niż dla pozostałych akcjonariuszy. Swoje papiery mogą zbyć w transakcji pozasesyjnej np. po 15 zł. Mogą również nie odpowiedzieć na wezwanie i po jego zakończeniu rozpocząć ponownie negocjacje.

W OBECNEJ sytuacji wydaje się, że Smithfield Foods nie ma większego wyboru, gdyż w obrocie giełdowym pozostało zaledwie 14 proc. głosów. Poza tym skupienie tych akcji wywindowałoby poważnie kurs, a i tak nie zapewniłoby kontroli nad Animexem.

WEJŚCIE amerykańskiego koncernu, zdaniem branżowych specjalistów, powinno spółce wyjść na dobre.

Z SMITHFIELDEM jako głównym inwestorem, Aniemexowi łatwiej będzie uzyskać planowane 20 proc. polskiego rynku mięsa — uważa Piotr Syta, analityk Raiffeisen Capital & Investment.

JEGO zdaniem holding wymaga uporządkowania.

ANIMEX kupił wiele mięsnych firm, które często ze sobą konkurują — wyjaśnia Piotr Syta.

RYWALIZACJA wewnątrz grupy nie pozwala na wykorzystanie tzw. efektu synergii oraz pomniejsza zyski każdej z firm.

WSTĘPNE założenia restrukturyzacyjne przewidują stworzenie trzech subholdingów, do których weszłyby firmy zajmujące się odrębną działalnością: produkcją mięsa czerwonego (Animex posiada udziały w ośmiu spółkach), mięsa białego (pięć zakładów), oraz subholding skupiający dwa gospodarstwa rolne.

SMITHFIELD Foods czeka dużo pracy po przejęciu Animexu. Chodzi przede wszystkim o restrukturyzację holdingu. Poza tym polska spółka uzyska odpowiedni know-how w zakresie zarządzania. Powinna się też poprawić dystrybucja, szczególnie w hipermarketach, a także marketing — uważa Laura Hoper, analityk Wood & company.

ANIMEX jest właścicielem znanych znaków towarowych: Krakusa (w tym przypadku dzieli go w branżach pozamięsnych z Agrosem), Yano oraz Pek. Są to bardzo znane, szczególnie na Zachodzie marki i ich promocja w kraju może zaowocować wzrostem zysków.

Artur A. Adamski