Wtorkowa sesja na amerykańskich rynkach akcji charakteryzowała się dużą zmiennością. W jej pierwszej fazie przewagę miała podaż, a inwestorzy oczekiwali na ogłoszenie przez prezydenta Joe Bidena zakazu importu rosyjskiej ropy i gazu. Kiedy to nastąpiło indeksy zaczęły odrabiać straty i w pewnym momencie notowały dość wyraźny wzrost. Od półmetka sesji przewagę znów miała jednak podaż i na zamknięciu indeksy świeciły na czerwono.
Popyt na akcje podczas wtorkowej sesji wynikał przede wszystkim z niskich cen. Duża przecena dzień wcześniej spowodowała, że Dow Jones znalazł się w korekcie technicznej, tracąc 10 proc. od szczytu ze stycznia, a na Nasdaq jest „rynek niedźwiedzia” w związku ze spadku jego wartości o 20 proc. od maksimum z listopada ubiegłego roku. Do tego S&P500 zaliczył najgorszą sesję od października 2020 roku.
Inwestorzy nadal szukali schronienia dla pieniędzy w bezpiecznej przystani złota. Po raz pierwszy od 19 miesięcy jego notowania zakończyły się kursem powyżej 2000 USD i zbliżyły się do historycznego maksimum. Wsparło to spółki branży, których indeks PHLX Gold/Silver zyskał 0,9 proc. Rentowności obligacji USA wyraźnie rosły we wtorek, dzięki czemu indeks KBW Bank rósł na zamknięciu o 0,6 proc. Spadał indeks dolara. Czwartą sesję z rzędu wzrósł indeks cen 24 surowców S&P GSCI Index Spot, a kurs ropy poprawił 14 letnie maksimum.

Na zamknięciu spadały kursy 60 proc. spółek wchodzących w skład S&P500. Podaż przeważała w 9 z 11 głównych segmentach rynku. Najmocniej taniały drożejące dzień wcześniej spółki użyteczności publicznej (-1,6 proc.), a także spółki ochrony zdrowia (-2,1 proc.) i dostawcy dóbr codziennego użytku (-2,6 proc.). Najlepiej na tle rynku wyglądały segmenty dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,1 proc.) i energii (1,4 proc.).
Spadły kursy 22 z 30 blue chipów ze Średniej Przemysłowej Dow Jones. W trójce najmocniej przecenionych znalazły się koncern farmaceutyczny Merck & Co. (-1,0 proc.) i dwaj technologiczni giganci: Microsoft (-1,1 proc.) i Apple (-1,2 proc.). Po przeciwnej stronie tabeli znalazły się Boeing (2,7 proc.), gigant naftowy Chevron (5,2 proc.) i producent ciężkiego sprzętu budowlanego Caterpillar (6,8 proc.).
Na Nasdaq, choć wartość indeksu spadła, wzrostem kursu kończyło sesję 51 proc. z ponad 3,7 tys. spółek notowanych na tym rynku. Wśród tych o największej kapitalizacji nie było już tak szerokiej przeceny jak dzień wcześniej. Drożały taniejące mocno w poniedziałek spółki półprzewodnikowe, m.in. AMD (2,5 proc.) i NVIDIA (0,8 proc.), a indeks PHLX Semiconductor poszedł w górę o 1,9 proc. W grupie FAANG najmocniej zdrożało Meta Platforms (1,5 proc.), a największy spadek kursu notował Netflix (-2,4 proc.).