Środowy poranek na giełdzie w Stambule przyniósł wyraźne umocnienie akcji Galatasaray Sportif, spółki zarządzającej klubem Galatasaray. Notowania wzrosły o 4,8 proc., a następnie wycena ustabilizowała się przy poziomie 1,28 liry, co oznaczało aprecjację o 3,2 proc. powyżej kursu otwarcia. Obrót przekroczył średnią dzienną aż ośmiokrotnie, co wskazuje na gwałtowny napływ nowych inwestorów.
Imponująca wygrana
Tak silne zainteresowanie rynkowe pojawiło się dzień po zwycięstwie klubu 5:2 nad włoskim Juventusem w pierwszym meczu fazy pucharowej Liga Mistrzów UEFA. Wynik ustawił turecki zespół w wyjątkowo dobrej pozycji przed rewanżem i został odebrany jako potwierdzenie rosnącej sportowej jakości drużyny. W tym samym czasie kurs akcji Juventusu spadł w Rzymie o 2,5 proc., co dodatkowo podkreśliło kontrast między reakcjami rynku na oba kluby.
Inwestorzy reagują na potencjał sportowy i transferowy
Ożywienie na tureckim parkiecie nie jest oderwane od szerszego kontekstu. Galatasaray od kilku miesięcy prowadzi ofensywną politykę transferową i marketingową. Najgłośniejszym ruchem było sprowadzenie Nigeryjczyka Victora Osimhena z włoskiego SSC Napoli za 75 mln euro, co stanowi rekord w historii tureckiej piłki. Wartość tego transferu była szeroko komentowana, ale wtorkowy mecz pokazał, że inwestycja zaczyna przynosić wymierne efekty sportowe – Osimhen dwukrotnie asystował przy bramkach i był jednym z kluczowych zawodników.
Wygrana daje Galatasaray przewagę przed rewanżem we Włoszech 25 lutego, co już teraz przekłada się na rosnący optymizm giełdowy. Inwestorzy zakładają, że awans do 1/8 finału – pierwszy od ponad dekady – może znacząco zwiększyć wpływy z rozgrywek i wzmocnić pozycję klubu na europejskiej scenie.
