Prywatyzacja branży energetycznej to dyżurne pole konfliktów między resortami gospodarczymi. Co ciekawe, MSP i MG kłócą się o kształt polskiej energetyki niezależnie od tego, która koalicja obsadza aktualnie stołki. Trzeba przyznać, że obecny rząd, w przeciwieństwie do poprzedniego, prowadzi samozachowawczą politykę „prania brudów” we własnym gronie, na zewnątrz zachowując pozory monolitu. Jednak w kuluarach brak porozumienia w kwestii energetyki widać wyraźnie.
Urzędnicy MSP robią wrażenie zniecierpliwionych nowatorskimi koncepcjami MG, dotyczącymi podziału zakładów energetycznych na obrót i dystrybucję. Woleliby prywatyzować „jak leci”, zamiast bawić się w skomplikowane operacje podziału kilkudziesięciu spółek. Po pierwsze, nie muszą się one udać, a po drugie — nie do końca wiadomo, jakie i kiedy przyniosą efekty. Wprawdzie cele resortu gospodarki są szczytne — chodzi o liberalizację rynku energii — ale ryzyko, że skończy się tylko na kolejnym opóźnieniu prywatyzacji, jest niemałe. Z kolei przedstawiciele MG podejrzewają, że za uporem urzędników MSP w kwestii „niemieszania” w energetyce przed prywatyzacją kryje się, ni mniej, ni więcej, tylko zwykłe wygodnictwo.
Resort gospodarki uważa, że jego propozycje są nie tylko sposobem na zagwarantowanie konkurencji na rynku energii, ale też jedyną metodą na opierających się prywatyzacji związkowców i popierających ich populistycznych polityków. Mnóstwo przeciwników mają nadal dwa projekty prywatyzacyjne, których kontynuację rząd zapowiedział bardzo stanowczo — Stoen i grupa G-8. Zwolennicy propozycji MG, uważają, że tylko wstrzymanie sprzedaży sieci energetycznych może zamknąć im usta.
Problem w tym, iż jeśli pomysł podziału branży zostanie zrealizowany i wszystko co najlepsze trafi do prywatnego obrotu, spółki sieciowe mogą wpaść w poważne tarapaty, wskutek braku pieniędzy na inwestycje. Dlatego MG chce, aby rząd zrezygnował z wpływów ze sprzedaży obrotu, na rzecz dofinansowania sieci. Ten postulat ma podobno szansę realizacji. Tylko skąd minister Kaczmarek weźmie wtedy zapowiadane 6 mld zł z prywatyzacji rocznie?



