Spory zysk, ale i duże ryzyko

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2002-07-15 00:00

Inwestor kupujący lub sprzedający kontrakty musi wnieść depozyt zabezpieczający jego zobowiązania wobec kontrahenta. Depozyt dla kontraktu na WIG 20 stanowi 11,2 proc. wartości kontraktu. Oznacza to, że na rynku terminowym stosuje się tzw. dźwignię finansową, która pozwala na osiąganie wysokich zysków przy zaangażowaniu relatywnie niewielkich środków. Wiąże się jednak ze znacznym ryzykiem tego typu inwestycji.

Transakcje terminowe rozliczane są wyłącznie pieniężnie. Załóżmy, że inwestor kupuje w danym dniu po kursie 1000 pkt kontrakt na MIDWIG. Cena kontraktu wynosi 10 tys. zł (1000 pkt x 10 zł). Zakładając, że poziom depozytu ustalono na 12 proc. wartości kontraktu, inwestor wpłaci jednak zaledwie 1200 zł. Jeżeli inwestor sprzeda po pewnym czasie kontrakt po kursie 1200 pkt, osiągnie zysk 2000 zł [(1200 pkt - 1000 pkt) x 10 zł]. Biuro maklerskie zwróci mu zaś wpłacony depozyt.

Jednak spadek wartości kontraktu o 200 pkt oznacza stratę rzędu 2000 zł, czyli utratę wartości depozytu oraz konieczność wpłaty dodatkowych 800 zł z tytułu poniesionych strat. W ramach codziennych rozliczeń biuro maklerskie wezwie inwestora do pokrycia tej kwoty lub pobierze ją z rachunku pieniężnego klienta.

Inwestując na rynku terminowym warto pamiętać, że zaangażowane środki mogą przynieść spore zyski, mogą jednak także zniknąć w ciągu jednego dnia.