Sposób na inwestora

opublikowano: 17-11-2014, 00:00

W łowieniu zagranicznych inwestycji Polska jest niezłym zawodnikiem, ale nadal warto popracować nad zanętą

Inwestycji zagranicznych nigdy za wiele. A te w 2014 r. dopisały. Biorąc pod uwagę przedsięwzięcia obsługiwane przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ), od początku 2014 r. zakończono 45 projektów o wartości prawie 1,8 mld EUR. I chociaż w 2013 r. zakończonych projektów było nieco więcej, to ich łączna wartość była praktycznie dwa razy niższa. Duże zainteresowanie Polską nadal przejawiają inwestorzy z prężnie rozwijającego się sektora nowoczesnych usług dla biznesu, którzy rozpoczęli w 2014 r. najwięcej, bo 39 projektów. Ale niewiele mniej, 35 inwestycji rozpoczęły w Polsce firmy z branży motoryzacyjnej. Najwięcej przedsięwzięć (52 ze 175 prowadzonych przez PAIiIZ) realizują inwestorzy ze Stanów Zjednoczonych. Drugą najliczniejszą grupą są firmy niemieckie (26 projektów).

POTRZEBNA DOBRA INFORMACJA:
POTRZEBNA DOBRA INFORMACJA:
Wielu Niemców, w tym przedsiębiorców i menedżerów, wciąż nie docenia potencjału Polski. Żeby to zmienić, potrzebna jest dobra komunikacja, której czasem brakuje — mówi Hermann Simon z firmy doradczej Simon Kucher & Partners.
Grzegorz Kawecki

Utrzymać poziom

Oczywiście, nawet jeśli jest dobrze, to mogłoby być lepiej. Zwłaszcza, że w regionie są też inne kraje, które równie chętnie widziałyby zagranicznych inwestorów u siebie. Jak mówi Tony Housh z firmy APCO Worldwide i członek zarządu Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce, warto przede wszystkim utrzymać te aspekty polskiej gospodarki, które przyciągają inwestorów.

— Biznes lubi stabilność — zarówno polityczną, jak i ekonomiczną. Polska, dobrze przechodząc przez kryzys, pokazała inwestorom, że jest w stanie tę stabilność zapewnić. Kolejną ważną zaletą jest wielkość kraju, dostęp do dobrych pracowników i to nie tylko w kilku dużych aglomeracjach, ale też w mniejszych miejscowościach w całym kraju. Te miejscowości często rywalizują w pozyskiwaniu zagranicznych inwestorów, tworząc dodatkowe zachęty i zdrową konkurencję. Dla potencjalnych inwestorów to świetna sytuacja, bo mają większy wybór — ocenia Tony Housh.

Zwraca też uwagę nie tylko na nowe projekty, tłumacząc, że dobrym sygnałem jest realizacja kolejnych inwestycji w Polsce przez już obecnych tutaj inwestorów.

— Poza tym należy pamiętać, że z utrzymaniem poziomu lub liczby inwestycji bywa różnie, bo to projekty planowane i realizowane przez lata. Dlatego trudno prognozować ich liczbę — dodaje Tony Housh. Również Hermann Simon z firmy konsultingowej Simon Kucher & Partners, zaznacza, że stabilność polityczna, prawna i podatkowa jest w Polsce na dobrym poziomie. Ale, jego zdaniem, dużo więcej można by zrobić w sprawach informacji.

— Obraz Polski w Niemczech znacznie się poprawił i jest raczej pozytywny, ale nadal percepcja bywa różna. Wielu Niemców, w tym przedsiębiorców i menedżerów, wciąż nie docenia potencjału Polski. Żeby to zmienić, potrzebna jest dobra komunikacja, której czasem brakuje — ocenia Hermann Simon.

Podatkowa poprawa

— Polska z pewnością zwiększyłaby swoją atrakcyjność dla inwestorów zagranicznych, ograniczając biurokrację. Im

mniej dokumentów trzeba wypełnić i im łatwiej rozpoczynać jakieś przedsięwzięcia, w tym lepiej dla firm — zauważa Tony Housh. Również Hermann Simon zwraca uwagę na konieczność poprawy sytuacji na tym polu, ale dodaje, że niemieckie firmy nie narzekają za to na sprawy podatkowe. Jednak według Andrzeja Puncewicza, partnera w Crido Taxand, nad sferą podatkową warto się pochylić i poprawić niektóre jej aspekty.

— Biorąc pod uwagę wysokość podatków w Polsce, to na tle innych krajów jesteśmy konkurencyjni. Jeśli dorzucić do tego zwolnienia dla inwestorów, które oferują specjalne strefy ekonomiczne, to nie jest źle. Ale poprawy wymagają inne, ważne dla nich zagadnienia. Głównie chodzi o pewność i stabilność systemu podatkowego. Niestety w Polsce działania władz są bardzo niespójne. Dobrym przykładem jest opodatkowanie CFC (kontrolowanych spółek zagranicznych), gdzie przepisy jeszcze nie weszły w życie, a już zostały poddane nowelizacji. Kolejnym przykładem jest pomysł przedłużenia okresu przedawnienia zobowiązań podatkowych do 10 lat, co powoduje dodatkowe obciążenia administracyjne firm. Wydaje mi się, że to po prostu efekt braku podejścia administracji publicznej do przedsiębiorcy jako do klienta — tłumaczy Andrzej Puncewicz.

Innowacje i ekologia

Eksperci zwracają także uwagę na inne sprawy, których nie można lekceważyć. Tony Housh wymienia np. wsparcie przedsięwzięć dotyczących badań i rozwoju.

— Dla wielu firm to bardzo ważny element działalności. Wspólne przedsięwzięcia z tego zakresu i pomoc państwa w ich realizacji to mocny argument dla zagranicznych firm. W końcu innowacyjne projekty są często bardzo kosztowne, a zwrot z takich inwestycji następuje dopiero po długim czasie. Firmy należy przekonać, dlaczego warto podjąć te działania akurat w Polsce — tłumaczy Tony Housh.

Natomiast Hermann Simon zaznacza, że ważne będzie polskie podejście do energii przyjaznej środowisku, co już jest ważnym dla inwestorów kryterium wyboru lokalizacji pod inwestowanie.

— Jest wyraźny konflikt między wykorzystaniem energii z węgla i środowiskiem. Presja, aby w Polsce wykorzystywać więcej energii odnawialnej, będzie coraz silniejsza — ocenia Hermann Simon.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane