Taki zastrzyk gotówki - 500 USD na osobę - miałby rozruszać kulejący popyt konsumpcyjny. Problem polega na tym, że w dobie kryzysu gospodarczego większość konsumentów włącza tryb oszczędzania, a dodatkowa gotówka będzie prawdopodobnie przeznaczona na spłatę zadłużenia.
FED próbuje kolejnych inowacyjnych sposobów reaktywacji rynku kredytowego i obniżenia rynkowego kosztu kredytu- trudno jednak zmusić pacjenta po zawale (system bankowy), przy ciągle niepewnej perspektywie gospodarczej, do wznowienia akcji kredytowej jakby nic się nie stało. Banki będą żądać dodatkowej premii za ryzyko i dlatego realny koszt kredytu będzie utrzymywał się wysoko mimo obniżenia stóp przez FED niemal do zera.
Euro od nowego roku pozostaje pod presją sprzedających. Pod koniec ubiegłego roku euro gwałtownie się umacniało do większości walut - trwa silna korekta tego impulsu. Poprawa sentymentu na rynkach wspiera złotego, który zgodnie z naszymi oczekiwaniami testuje wsparcie przy 4,04-4,06. Przełamanie tych poziomów może zaowocować silniejszą aprecjacją w kierunku 3,85.
Z dzisiejszych danych makro istotne będą zamówienia na dobra trwałego użytku oraz indeks ISM dla usług. Są to dane z ubiegłego roku i ich wpływ na notowania będzie ograniczony.
EUR/PLN
Eurozłoty w dalszym ciągu utrzymuje się w szerszym zakresie wahań
4,06-4,1880. Początek roku rozpoczął się stosunkowo słabo dla polskiej waluty,
jeśli jednak pozytywny sentyment na rynkach akcji zostanie utrzymany i
wzrosty będą kontynuowane, to możemy oczekiwać wkrótce ruchu korekcyjnego na
złotym. Symptomem do tego będzie wyłamanie się dołem z pasma wahań. Istotnym
wsparciem są okolice 4,00, które wyznacza linia poprowadzone po ostatnich
minimach lokalnych. Przełamanie tego poziomu może przyczynić się do
większej aprecjacji PLN. Najbliższy opór wyznacza 100-okresowa średnia na
wykresie godzinowym przebiegająca w rejonie 4,1350.
EUR/USD
Od początku tego tygodnia euro znajduje się pod silną presją.
Przełamanie minimum z 19 grudnia 2008 r. na wykresie dziennym doprowadziło do
przyśpieszenia spadków na eurodolarze. Z technicznego punktu widzenia zakresem
obecnego ruchu są okolice 61,8% zniesienia fib całości ruchu wzrostowego z
poziomu 1,2320 w okolice 1,4735. Poziom 1,3240 może zostać osiągnięty w
ciągu kilku kolejnych dni. Dodatkowo pojawiają się spekulacje, że ECB w dalszym
ciągu będzie rozluźniał politykę monetarną. Najbliższy opór wyznacza rejon
1,3600.
GBP/USD
Funtdolar w dalszym ciągu broni mocnej strefy wsparcia w rejonie
1,44. Dodatkowo ruch korekcyjny na EUR/GBP sprzyja niewielkiemu odreagowaniu
funta w stosunku do dolara. Dopóki jednak znajdujemy się poniżej poziomu 1,4740.
to presja na walutę brytyjską powinna się utrzymywać. Opór w postaci 38,2%
zniesienia fib całości spadków z poziomu 1,5723 znajduje się dopiero na poziomie
1,4875. Opublikowane w dniu dzisiejszym dane w Wielkiej Brytanii z rynku
nieruchomości potwierdzają utrzymanie się spadkowego trendu cen domów. Dziś
zapoznamy się jeszcze z indeksem PMI z sektora usług.
USD/JPY
Dolarjen kontynuuje wzrosty po przełamaniu linii trendu
spadkowego. Nieco lepszy sentyment na rynkach akcji i związany z tym spadek
awersji do ryzyka sprzyja osłabianiu się waluty japońskiej. USD/JPY zbliża się
do oporu (93,90) w postaci 50% zniesienia fib całości spadków z poziomu 100,67.
To może doprowadzić do niewielkiego odreagowania. Korekty w dalszym ciągu jednak
będą wykorzystywane do zagrań zgodnych o obecnym trendem. Najbliższe wsparcie
widzielibyśmy w strefie 92,80-93,00.
Anna Jacewicz
Autor jest analitykiem Domu Maklerskiego IDM