Markety w Polsce na pewno nie zaliczą drugiego kwartału tego roku do udanych. Sprzedaż w segmencie supermarketów, badana przez firmę Nielsen, spadła po raz pierwszy od dwóch lat (-2 proc.).

W segmencie hipermarketów spada już od wielu kwartałów, zyskują natomiast głównie dyskonty i mniejsze sklepy. Giełdowej Emperii, której głównym biznesem jest prowadzenie sieci supermarketów Stokrotka, przychody z działalności detalicznej spadły nieco wolniej niż marketowej konkurencji, bo o 0,8 proc.
Spadki są tłumaczone trwającą od ubiegłego roku deflacją, ostrą konkurencją cenową między sieciami, a także zdarzeniami jednorazowymi. W drugim kwartale spółka miała łącznie 484,8 mln zł przychodów, o 1,2 proc. mniej niż rok wcześniej. W poniedziałek kurs Emperii momentami spadał o ponad 6 proc., choć pod koniec sesji odbił.
— Wyniki Emperii w drugim kwartale są trochę gorsze od oczekiwań, ale po oczyszczeniu ich ze zdarzeń jednorazowych nie wyglądają źle. Uważamy, że nasza prognoza 100 mln zł EBITDA na koniec roku jest niezagrożona. Poniedziałkowy spadek kursu spółki można wytłumaczyć tym, że dobry pierwszy kwartał rozbudził apetyt inwestorów na lepsze wyniki, a rozwiązanie porozumienia z Polomarketem sprawia, że spółka nie może liczyć na tańsze wspólne zakupy. Fundamentalnie jednak Emperia jest w dobrej kondycji i kolejne kwartały powinny być lepsze, jeśli wziąć pod uwagę otwarcia sklepów — ocenia Włodzimierz Giller, analityk DM PKO BP.
Tuż przed weekendem Emperia poinformowała, że nie stworzy z konkurencyjnym Polomarketem spółki Polskie Supermarkety. Nad zasadami jej działania pracowano od maja.
— Próbowaliśmy wypracować rozwiązanie między połączeniem kapitałowym a luźną formułą grupy zakupowej, która, naszym zdaniem, nie przynosi wymiernych korzyści. Nie udało się — konkurencyjnym sieciom trudno ustalić np. wspólną politykę promocyjną i asortymentową. Nie będziemy podejmować podobnych prób z innymi sieciami, rozglądamy się natomiast za małymi celami akwizycyjnymi — mówi Dariusz Kalinowski, prezes Emperii.
Spółka miała na koniec drugiego kwartału 264 sklepy, od początku roku otworzyła 16. Teraz ma ich przybywać dużo szybciej, na co wpłynie m.in. przejęcie mniejszej sieci Frac i przyłączanie placówek franczyzowych.
— W trzecim kwartale uruchomiliśmy już 26 sklepów, co oznacza, że w te dwa miesiące mieliśmy więcej otwarć niż w jakimkolwiek pełnym roku działalności spółki. Do końca roku chcemy utrzymać bardzo wysokie tempo — by w 2015 r. otworzyć około 80 Stokrotek — mówi Dariusz Kalinowski.
Spółka, która po sprzedaniu hurtowego Tradisu obsługuje wszystkie sklepy z centrum dystrybucyjnego w podwarszawskim Teresinie, będzie też inwestować w magazyny regionalne.
— W styczniu powinien ruszyć magazyn w okolicach Lublina. Tam mamy najwięcej sklepów — zapowiada Dariusz Kalinowski. © Ⓟ