Tegoroczne inwestycje w specjalnych strefach ekonomicznych wyhamowały. W 2010 r. przyspieszą.
Po dwóch tłustych latach napływu inwestycji do specjalnych stref ekonomicznych 2009 r. okazał się fatalny. Z danych firmy doradczej KPMG wynika, że ich wartość rok do roku może się skurczyć aż o 56 proc., do 4,7 mld zł. Zmniejszy się również liczba zezwoleń na działalność — o 31 proc., do 142.
— To skutek kryzysu. Z jednej strony międzynarodowe koncerny wstrzymały decyzje o uruchomieniu nowych fabryk, z drugiej — spółki z polskim kapitałem miały poważne problemy z finansowaniem przedsięwzięć — mówi Paweł Barański, dyrektor w KPMG.
Mimo trudnego roku we wszystkich 14 strefach pojawiały się inwestycje. Dzięki temu zatrudnienie w nich nie powinno zmniejszyć się o więcej niż 2 proc.
Zdaniem KPMG, sytuacja powinna poprawić się w nadchodzącym roku.
— Od 2-3 miesięcy płyną z rynku sygnały ożywienia gospodarczego. Z pewnością znajdzie to odzwierciedlenie w znacznie większej liczbie wydanych zezwoleń na działalność w strefach. Kwota inwestycji zwiększy się nie tylko w związku z wejściem do stref nowych inwestorów, ale również w wyniku zwiększenia czasowo zawieszonych inwestycji przez firmy już działające w strefach — uważa Paweł Barański.
Potwierdzają to wyniki ankiety przeprowadzonej przez KPMG wśród 170 firm działających w strefach. Wynika z niej, że ponad połowa z nich planuje w ciągu 2-3 lat inwestycje.
— 2010 r. powinien być rokiem napływu inwestycji — mówi Mirosław Pachucki z Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.