Studniówka bez głośnych fanfar

opublikowano: 13-02-2014, 00:00

Gdyby nie przypomniał o tym sam Parlament Europejski (PE), zupełnie bez echa przeszłaby w Polsce studniówka przed eurowyborami.

Odbywają się one w całej Unii Europejskiej od 22 do 25 maja, konkretny dzień zależy od zwyczajów danego państwa. Polska głosuje w niedzielę 25 maja, a zatem nasza studniówka tak dosłownie wypada w walentynkowy piątek 14 lutego.

Nerwowe oczekiwanie na wyniki potwierdza dualizm podejścia eurokracji oraz unijnych państw. 25 maja powyborcza noc w Brukseli (cisza obowiązuje do zakończenia najpóźniejszego głosowania, ostatnio była to godzina 23) będzie rozpalała emocje rezultatami całościowymi, czyli rozdziałem mandatów między ponadnarodowe grupy polityczne. W kończącej się kadencji jest ich siedem, ale liczą się dwie największe: chadecko-ludowa (należą do niej PO i PSL) oraz socjaldemokratyczna (członkiem jest SLD). Ważnym nowym uprawnieniem PE jest publiczny wybór przewodniczącego Komisji Europejskiej, dotychczas szefa gabinetu wybierał po cichu szczyt przywódców państw i rządów.

W kontraście wobec brukselskiej, powyborcza noc w Warszawie skoncentruje się w 99 proc. na rozdziale 51 euromandatów polskich. Zgodnie z teoretycznymi zadaniami PE będzie to wręcz nielogiczne, ale u nas nikogo nie będą obchodziły prawdziwe czy wydumane problemy ogólnounijne. Zarówno walczące partie, jak i społeczeństwo traktują głosowanie z 25 maja jako wreszcie rzeczywisty — choć skażony niską frekwencją — sondaż przed naprawdę ważnymi dla przyszłości Polski decyzjami wyborczymi, przypadającymi na rok 2015. Co prawda 16 listopada br. czekają nas jeszcze wybory samorządowe, ale w nich starcie wielkich partii przenosi się tylko na poziom sejmików województw oraz rad wielkich miast, bo w powiatach i gminach lokalne sojusze i układy idą w poprzek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu