Od spotkań w Lublinie i Katowicach rozpoczęła się w kraju akcja edukacyjna dla firm rodzinnych. W sumie w siedmiu miastach mają być zorganizowane specjalne warsztaty dla właścicieli takich przedsiębiorstw poświęcone różnym aspektom przekazywania ich w ręce kontynuatorów rodzinnego biznesu. Po wakacjach odbędą się w Gdańsku, Krakowie, Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu. Spotkania przebiegają pod hasłem „Rodzina, majątek, firma — rozmowy o udanej sukcesji”.Z inicjatywą akcji wyszedł Raiffeisen Bank Polska SA wspólnie z ośrodkiem dialogu i analiz THINKTANK. Projekt wspierają: Polbank, Ipopema TFI, TU Europa oraz Kancelaria SSW Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy. Organizatorzy chcą pokazać właścicielom rodzinnych firm i ich następcom różne wyzwania i wymiary sukcesji, które pozwolą podejmować ważne decyzje. W raporcie inicjatorów rozpoczętej akcji podkreśla się, że przekazanie firmy stresuje bardziej niż jej założenie czy kierowanie nią. Dlatego m.in. w spotkaniach uczestniczą też psychologowie. Zarówno oni, jak i doświadczeni przedsiębiorcy oraz prawnicy zwracają ponadto uwagę na konieczne ustalanie zasad zarządzania rodzinną firmą i jej majątkiem na wypadek sytuacji kryzysowej, czyli przed planowanym naturalnym przejęciem jej przez sukcesorów, np. dzieci. Radca prawny Wojciech Szczepaniak, partner w kancelarii SSW, zwraca uwagę, że życie pisze różne scenariusze. Za przykład podaje wypadek na nartach mistrza świata Formuły 1, milionera Michaela Schumachera, który do niedawna był w śpiączce.
— Wtedy, gdy niemożliwe jest podjęcie decyzji i wyrażenie woli przez osobę, w której rękach skupione są aktywa płynne, nieruchomości i inwestycje w spółki, rozwiązaniem może być tzw. sukcesja za życia — mówi radca.
Taki mechanizm, o charakterze czasowym, może uchronić firmę i rodzinę przed negatywnymi skutkami efektu „braku kapitana”.