Na gali w hotelu Sofitel Victoria w Warszawie wręczono nagrody finalistom konkursu Menedżer Roku 2003. Laureatem — wybór
z 7 nominacji — został Zbigniew Drzymała, prezes grupy kapitałowej Inter Groclin Auto.
Mistrz zen medytował na brzegu jeziora. Chciał zgłębić dwie mantry, które dałyby mu umiejętność chodzenia po wodzie. Spokój przerwały wrzaski z wyspy na środku jeziora. Przecież to jedna z mantr, nad którymi medytował 30 lat! W dali ujrzał obdartusa, wykrzykującego jej słowa i sens. Przepłynął łodzią jezioro, by pouczyć nieświadomego: „Nie nadużywaj słów mantry, skoro jej nie pojmujesz”. Kiedy wracał, zobaczył pędzącego po wodzie prostaka. Ten dobiegł do łódki i zawołał: „Mistrzu! Zapomniałem, jaka była ta druga mantra, która pozwala chodzić po wodzie”.
Taką przypowieść przypomina prof. Krzysztof Obłój, dyrektor Międzynarodowego Centrum Zarządzania UW, przewodniczący jury konkursu. I dodaje:
— W konkursach na menedżera roku szukamy kogoś, kto jest profesjonalistą — jak ów mędrzec, ale ma w sobie odrobinę szaleństwa, potrafi wyjść dalej, zaryzykować — jak druga postać opowieści.
Primus inter pares
Zbigniew Drzymała
prezes i główny akcjonariusz firmy Inter Groclin Auto SA — Menedżer Roku 2003
Prawnuk legendarnego Drzymały wyposaża auta — 5 proc. europejskich kierowców siedzi w fotelach z Grodziska Wielkopolskiego.
Tapicerkę ma we krwi — jako 3-latek przeszył sobie palec na maszynie w zakładzie tapicerskim ojca. Groclin jest dziś grupą kapitałową: to 2 firmy produkcyjne, jedna handlowa i sportowa spółka akcyjna (wartość KS Groclin-Dyskobolia SSA szacuje się na 26 mln zł). Zajmuje go historia Polski, gra w tenisa, uprawia narciarstwo, sporty motorowe. Żona Maria jest dyrektorem hotelu Groclin, starsza córka Monika (lat 29) — członkiem rady nadzorczej Inter Groclin Auto SA, młodsza Joanna (lat 23) studiuje na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu.
— Charyzma, czytanie rynku, trochę szalonych pomysłów. Ale wytrwałość — przede wszystkim — oto jego mantra biznesowego sukcesu.
Reżyseria produkcji
Paweł Dangel
prezes TU Allianz Polska i TU Allianz Życie Polska
Ten reżyser praktykował m.in. w Teatrze Rozmaitości w Warszawie, sopockim Kameralnym czy Teatrze Polskim w Londynie. Uważa, że reżyseria to forma szkoły zarządzania. Karierę w ubezpieczeniach rozpoczął
w Wielkiej Brytanii. Na początku sprzedawał polisy. Od 1985 r. pracował dla Royal Life, Lincoln National i MGM Assurance. W 1994 wrócił do Polski, by założyć TUnŻ Nationale-Nederlanden Polska SA. Był wiceprezesem zarządu i dyrektorem ds. sprzedaży i marketingu. Współtworzył Towarzystwo Allianz Polska SA i Allianz Życie Polska SA. Podróżuje, czyta, pasjonuje się sceną. Żali się, że nagrody jakoś go omijają.
— Ubezpieczenia to niewdzięczna branża! Ciężko ją promować, bo nikt nas nie lubi... Musi się przecież wydarzyć coś nieprzyjemnego,
by doszło do spotkania z ubezpieczycielem — przekonuje.
Wzór w koncernie
Mariusz Gajowniczek
prezes ICN Polfa Rzeszów
Absolwent handlu zagranicznego. Do Polfy Rzeszów trafił w 1996 r. — na stanowisko wiceprezesa ds. marketingu
i sprzedaży. 4 lata później został dyrektorem generalnym i prezesem zarządu spółki. Farmaceutyczne szlify zdobywał w F. Hoffmann-La Roche — najpierw jako country manager, potem consumer health director. W latach 1980-86 pracował dla Elektrimu, potem dla Escort Co. W roku 2002 zdobył nagrodę Człowieka Sukcesu w polskim przemyśle farmaceutycznym ostatniej dekady. Ceni tegoroczne wyróżnienie — najlepszego menedżera swego koncernu w Europie. Chciałby lepszego klimatu dla biznesu. Bo te przepisy i urzędnicy... Farmaceutyczne firmy borykają się z mnóstwem problemów.
— Zupełnie niezasłużonych. W całej branży jest wiele kontroli, nękania z powodów niejasnych i dla kontrolerów. Jak to przeszkadza! — narzeka.
Sto tysięcy wysp
Franciszek Plaskura
prezes Rettig-Heating
Absolwent Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Ukończył liczne kursy z zarządzania, m.in. w Metzu i Augsburgu. W 1993 r. (przedtem dyrektor ds. technicznych i pełnomocnik dyrektora naczelnego
w RZWM Huta Silesia) przeszedł do Rettig-Heating, fińskiego producenta grzejników Purmo — do dziś jest dyrektorem naczelnym. W 2003 r. eksport jego firmy wzrósł (porównanie z rokiem 2002) o 45 proc. Od 2004 r. został też prezesem zarządu
Rettig-Heating Rumunia. Hobby? Turystyka, żeglarstwo i wędkarstwo.
Co roku stara się spędzić co najmniej tydzień nad morzem.
— Żegluję po Bałtyku i jeziorach. Wielki relaks... Mam patent sternika jachtowego. Najpiękniejsza trasa to rejs po archipelagu wokół Finlandii. Napotyka się po drodze sto tysięcy wysp! — poleca z przekonaniem.
Horyzont z doktoratem
Andrzej Budziński
prezes i dyrektor generalny Rolimpex SA
Absolwent Handlu Zagranicznego SGPiS w Warszawie, doktor nauk ekonomicznych. Od 1977 r.
w Ministerstwie Współpracy Gospodarczej z Zagranicą — dyrektor departamentu, podsekretarz stanu. Do Rolimpexu zawitał w 1992 r. Najpierw doradca szefa. W Brukseli reprezentował spółkę w COCERAL (organizacja krajów UE ds. handlu
i produkcji zbóż i pasz). Od 1997 r. członek zarządu. Wiceprezesem, zastępcą dyrektora generalnego spółki został w 1998 r., prezesem zaś — w czerwcu 2001 r. Żonaty, dwoje dzieci. Co jeszcze się dla niego liczy?
— Rodzina. Wnuki, z którymi chciałbym spędzać więcej czasu. Najprzyjemniej, gdy wędrujemy po górach całą gromadą — zapewnia.
Lubi sport... no może mniej go uprawia, ale całkiem dobrze poznał się na piłce nożnej, śledząc mecze w tv.
Małopolska wiedza
Sławomir Frąckowiak
prezes Opoczno SA
Od początku związany z zakładami płytek ceramicznych w Opocznie. Karierę rozpoczął w 1983 r.; 1988 r.
— kierownik zakładu, w 1992 r. — dyrektor produkcji. W 1998 r. członek zarządu przedsiębiorstwa, a w sierpniu 1999 r.prezes zarządu opoczyńskich zakładów. Absolwent Wydziału Inżynierii Materiałowej i Ceramiki
w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Ukończył również studia podyplomowe z zarządzania firmą przy Wyższej Szkole Biznesu – National Louis University w Nowym Sączu.
Włada rosyjskim. Pasjonuje się sportem, głównie żeglarstwem i jazdą na nartach. Żonaty, troje dzieci.
Dla firmy życzyłby sobie precyzyjnych przepisów dotyczących podatku VAT.
— Nadal jest mnóstwo pytań, na które żaden urząd nie jest w stanie udzielić odpowiedzi, a 1 maja — tuż... — zauważa z niepokojem.
