Najlepszy fundusz dał zarobić 22,3 proc. Najgorszy stracił 4,8 proc.
Silne wzrosty na giełdzie podbiły wartość jednostek. Połowa zarządzających akcyjnymi pokonała WIG.
Trzeba było mieć wyjątkowego pecha, by stracić w marcu na funduszach. Zdecydowana większość przyniosła bowiem zyski. Najbardziej okazałe Superfund C, który w miesiąc wypracował 22,3 proc.
— Nasze fundusze posiadały długą ekspozycję na rynek metali oraz mieszane pozycje na rynkach akcji, walutowych, surowcowych oraz obligacji i stóp procentowych. Najbardziej zyskowne okazały się krótkie pozycje na kontraktach na gaz naturalny oraz kukurydzę, a także długa pozycja na aluminium — tłumaczy Adam Zaremba, doradca inwestycyjny Superfund TFI.
Zyskowne akcje
Ale wyniki funduszy Superfund są wyjątkowo zmienne — w poprzednich miesiącach byłe na dole stawki. Dlatego funduszem miesiąca wybraliśmy Ideę Akcji, która powiększyła portfele inwestorów aż o 13,7 proc. To dużo lepiej niż WIG (9,7 proc.). Fundusz akcyjne okazały się w marcu trafnym wyborem. Średnio zarządzający wypracowali tyle, co WIG. 16 z 33 udało się pokonać indeks. Nosa miał Jerzy Kasprzak zarządzający Allianz Akcji Plus, który wypracował 12,3 proc. i zajął drugie miejsce. Zupełnie inną wizję rynku musiał mieć jego kolega z zespołu: Cezary Markiewicz. Jego Allianz Akcji z wynikiem 7,2 proc. uplasował się pod koniec stawki. Ten sam zarządzający opiekuje się również Allianzem Aktywnej Alokacji (+1,6 proc.), który był najgorszy wśród mieszanych.
Najgorzej wśród klasycznych funduszy akcji wypadł Legg Mason, który zyskał jedynie 6,5 proc. Zarządzający byli za mało agresywni.
— Przy dość małej liczbie spółek w portfelu wyniki funduszu są mocno zależne od zmian cen każdej z naszych inwestycji. Dodatkowo wzrost szerokiego rynku kosztował nas sporo z uwagi na defensywną konstrukcje portfela — tłumaczy Tomasz Jędrzejczak, prezes Legg Mason TFI.
W lutym korektę lepiej przetrzymały fundusze małych i średnich spółek. W marcu "misie" zostały w tyle. Nic dziwnego, WIG20 zyskał 10,2 proc., podczas gdy mWIG40 8,3 proc., a sWIG80 7,5 proc. Drugi miesiąc z kolei szans rywalom nie daje Piotr Lubczyński, zarządzający DWS Top 25 Małych Spółek, który z wynikiem 11,6 proc. wygrywa kategorię. Na podium znalazł się także fundusz PZU (10,4 proc.) i Allianz (10,2 proc.).
— Preferujemy sektory wzrostowe, za które uważamy sektor ochrony zdrowia, handel i finanse — mówi Robert Rafał, zarządzający TFI PZU.
Słabo spisał się Ampli- co, który zyskał jedynie 7 proc.
Nietrafiona alokacja
Wśród funduszy mieszanych formą błysnął KBC Beta. W wypracowaniu 8,4 proc. zysku pomogło postawienie na spółki z WIG20.
— Ponieważ zakładaliśmy wzrosty, fundusz w marcu pozostawał przeważony zarówno w relacji do benchmarku, jak i do funduszy konkurencyjnych. Dodatkowo postawiliśmy na spółki bardziej agresywne, szybciej rosnące podczas hossy — mówi Kazimierz Szpak, zarządzający KBC TFI.
Na drugim biegunie był Allianz Aktywnej Alokacji (1,6 proc.). Większość zarządzających alokacją nie popisała się w marcu: w ogonie stawki znalazły się także Pioneer Aktywnej Alokacji, PZU Optymalnej Alokacji, SKOK Aktywny Zmiennej Alokacji Noble Timingowy.
Ale wysokie zyski przyniosły w marcu nie tylko akcje, ale i obligacje. Średnia wśród fundusz papierów dłużnych to 2 proc., a na największe brawa ponownie zasłużył Jacek Mosiński zarządzający Amplico Obligacji Plus, który zarobił 4,1 proc.
— Funduszu utrzymywał duże zaangażowanie w długoterminowe obligacje skarbowe. Dodatkowo w ramach alokacji taktycznej posiadał również ekspozycję na rynki zagraniczne o dużym potencjale spadku rynkowych stóp procentowych — tłumaczy Krzysztof Stupnicki, prezes Amplico TFI.
Straty przyniosły obligacje dolarowe i europejskie, co wyniknęło z umocnienia się złotego.
Deweloperzy i budowlanka dały zarobić
Największe zyski w marcu rodziły się na placu budowy.
Fundusze skoncentrowane na sektorze nieruchomości wypracowały średnio 11 proc. Sprzyjał im rynek: WIG-Deweloperzy zyskał 14,5 proc., a WIG-Budownictwo 13,8 proc. Przed tymi branżami niezłe perspektywy.
— Od dwóch miesięcy widać poprawę na rynku kredytów hipotecznych, banki chętniej ich udzielają. To dobre wieści dla deweloperów. Jeśli chodzi o spółki budowlane, to prawdą jest, że marże na kontraktach spadły, ale wciąż są dodatnie. A czeka sporo nowych, dużych kontraktów. Na razie banki niezbyt chętnie finansują deweloperów, co może zaowocować wzrostem cen gotowych nieruchomości i na tym skorzystają spółki — mówi Bartłomiej Michalski, zarządzający BPH Nieruchomości Europy Wschodzącej.
Najlepiej sprzyjające warunki wykorzystał ING Środkowoeuropejski Budownictwa i Nieruchomości Plus, który wypracował 12,8 proc. i BPH Nieruchomości Europy Wschodzącej 10,5 proc. Najgorzej poradziła sobie Katarzyna Dąbrowska, zarządzająca najlepszym funduszem 2009 r. Arką Rozwoju Europy, ale i tak wynik 9 proc. powinien usatysfakcjonować klientów.
Investors TFI wystraszył się korekty
Wszyscy wokół zarabiali, oni tracili — taki był los klientów Investors TFI w marcu.
Z czterech funduszy, trzy zakończyły miesiąc pod kreską. Najgorzej wypadł sztandarowy Investors FIZ, który uszczuplił portfele klientów o 4,8 proc. i to w czasie dobrej koniunktury na giełdach. Fundusze jest pod kreską również w skali sześciu miesięcy. W comiesięcznym raporcie zarządzający przyznają, że obstawili zły scenariuszu rozwoju sytuacji na rynku.
"Spodziewaliśmy się stabilizacji na rynkach, a nie tak gwałtownych wzrostów. W związku z tym portfel został zabezpieczony kontraktami terminowymi na których fundusz poniósł znaczącą stratę. Przewidując stabilizacje na rynkach akcji fundusz szukał zysków na innych polach poprzez operacje na rynku walutowym, które także nie przyniosły profitów" — czytamy w raporcie Investors FIZ.
Strata funduszu Investor Gold to wynik doważania kontraktami na złoto, srebro oraz spółki wydobywcze, bo zarządzający obstawiają wzrost cen.
Czy jest szansa na kontynuację wzrostów?
Adam Zaremba
doradca inwestycyjny Superfund TFI
Perspektywy rynku akcji oceniam na czwórkę z minusem. Zarówno faza w cyklu koniunkturalnym, jak i wyceny akcji powinny sprzyjać dalszym wzrostom. Wskaźniki dla krajowej giełdy są poniżej historycznych średnich, a inwestorzy indywidualni i instytucjonalni wciąż posiadają sporo gotówki, która może trafić na rynek akcji.
Robert Rafał
zarządzający TFI PZU
W najbliższym okresie oczekujemy, że możliwe jest osłabienie wzrostów i korekta. Generalnie jednak optymistycznie postrzegamy rynek i uważamy, że nadchodzące miesiące dostarczą wielu ciekawych okazji inwestycyjnych na rynku wtórnym, a także w transakcjach na rynku pierwotnym i wtórnym.
Grzegorz Nawacki