Synektik rośnie na robotach

opublikowano: 19-05-2019, 22:00

Giełdowa spółka wstawiła do polskich szpitali sześć robotów da Vinci, co mocno podbiło jej wyniki. W tym roku mają przybyć jeszcze co najmniej cztery

Jedna dobra umowa może mocno zmienić biznes. Od lipca ubiegłego roku giełdowy Synektik jest wyłącznym dystrybutorem i dostawcą usług serwisowych robotów da Vinci, produkowanych przez amerykańską firmę Intuitive Surgical. Spółka dostarcza również wykorzystywane w robotach jednorazowe instrumenty i organizuje szkolenia lekarzy z zakresu systemów robotycznych.

Synektik, którego prezesem jest Cezary Kozanecki, budował biznes na
produkcji radiofarmaceutyków, wykorzystywanych w diagnostyce nowotworów, a
potem rozszerzył go o dystybucję sprzętu. Po tym, jak głównym inwestorem spółki
został Mariusz Książek, skala działalności znacznie się zwiększyła dzięki
kontraktowi z amerykańskim Intuitive Surgical
Zobacz więcej

TECHNOLOGICZNA DIAGNOZA:

Synektik, którego prezesem jest Cezary Kozanecki, budował biznes na produkcji radiofarmaceutyków, wykorzystywanych w diagnostyce nowotworów, a potem rozszerzył go o dystybucję sprzętu. Po tym, jak głównym inwestorem spółki został Mariusz Książek, skala działalności znacznie się zwiększyła dzięki kontraktowi z amerykańskim Intuitive Surgical Fot. Marek Wiśniewski

— W Polsce we współpracy z Synektikiem działa obecnie sześć robotów, z czego połowa w placówkach publicznych, a druga — w prywatnych. To wczesny etap rozwoju rynku, ale przychody już są znaczące, podobnie jak liczba wykonywanych przy pomocy robotów zabiegów — niebawem będą to setki procedur miesięcznie. W polskich warunkach dzisiaj chodzi głównie o onkologię urologiczną, chirurgię jelita grubego czy ginekologię, ale wierzymy, że wkrótce roboty będą wykorzystywane szeroko w zabiegach laryngologicznych, kardiologicznych czy chirurgii klatki piersiowej — mówi Cezary Kozanecki, prezes Synektika.

Robotyzacyjny potencjał

Wpływ robotów jest już wyraźnie widoczny w wynikach spółki. Sprzedaż jednego urządzenia to — w zależności od konfiguracji — przychody rzędu 10 mln zł, do czego potem dochodzą wpływy z serwisu i jednorazowych instrumentów. W pierwszym kwartale obecnego roku obrotowego (czyli, w przypadku Synektika, w ostatnim kwartale roku kalendarzowego 2018) przychody wzrosły o 94 proc., a wyłącznie w segmencie sprzętu medycznego i IT — o 108 proc. Na poziomie EBITDA w tym segmencie zysk skoczył o 168 proc. W Polsce na upowszechnienie robotyzacji w szpitalach wpływ mają reguły refundacyjne. Zabiegi wykonywane przy wykorzystaniu systemu da Vinci są droższe od standardowych procedur, ale według zwolenników robota są o wiele mniej inwazyjne, rzadziej kończą się powikłaniami i skracają hospitalizację.

— Zabiegi przeprowadzane przy wykorzystaniu robota dzisiaj nie są refundowane. W prywatnych szpitalach koszt pojedynczego zabiegu to przeciętnie 10-12 tys. EUR. Mimo to liczba zabiegów w Polsce stale rośnie — przybywa wyszkolonych operatorów, a dla szpitali z pewnością nie jest to ładnie wyglądający gadżet, lecz codziennie wykorzystywane urządzenie. Zabiegi w asyście da Vinci często nie wymagają dodatkowej terapii. W związku z tym droższy zabieg nie musi oznaczać wyższych kosztów leczenia — mówi Cezary Kozanecki.

Nowe urządzenia

Na całym świecie funkcjonuje już ponad 5 tys. robotów da Vinci, przy użyciu których tylko w 2018 r. wykonano ponad milion operacji. — W tym roku chcemy sprzedać w Polsce co najmniej cztery urządzenia. W pespektywie 3-4 lat jak najbardziej realne jest, aby w kraju działało minimum 20 robotów da Vinci — mówi Dariusz Korecki, wiceprezes Synektika.

Giełdowa spółka zamierza też wprowadzać na polski rynek kolejne roboty amerykańskiego partnera.

— Intuitive Surgical uzyskało zgodę FDA na wprowadzenie na rynek robota Ion, przeznaczonego do biopsji guzka płucnego, a także robota da Vinci SP, który ma służyć m.in. do małoinwazyjnego przeprowadzania zabiegów w jamie brzusznej i laryngologii — mówi Cezary Kozanecki.

Strategiczne przyspieszenie

Rozpisana do 2021 r. strategia Synektika zakłada m.in., że spółka trzy-, czterokrotnie zwiększy do końca roku obrotowego 2020/21 średnią marżę EBITDA, wynoszącą w latach 2014-16 około 8 proc., a także zwiększy przychody w tempie 30-40 proc. rocznie.

— Cele strategiczne pozostają aktualne, a ich realizacja w latach 2017-18 jest wyższa niż zakładana. Przychody zwiększamy nie tylko dzięki robotom i obszarowi terapii. Szpitale dysponują coraz większymi pieniędzmi na zakupy urządzeń diagnostycznych i wdrożenia projektów IT, czego efekt również widać w naszych przychodach i portfelu zamówień na najbliższe miesiące — mówi Dariusz Korecki.

Synektik pojawił się na rynku NewConnect w 2011 r., a w 2014 r. przeszedł na główny parkiet. Fundamentem biznesu spółki była produkcja i dystrybucja radiofarmaceutyków, wykorzystywanych w diagnostyce nowotworów. Obecnie segment radiofarmaceutyków odpowiada za 30 proc. przychodów, ale spółka liczy na to, że jej część produkcyjna będzie rosnąć i pomoże w przyszłości w budowaniu sprzedaży na rynkach zagranicznych.

— Uzyskaliśmy licencję na produkcję radiofarmaceutyków nowej generacji, a sami prowadzimy prace badawczo- -rozwojowe nad nowym kardioznacznikiem. Zakończyliśmy drugą fazę badań klinicznych i przygotowujemy raport końcowy. Przygotowania do trzeciej fazy badań, która tylko z poziomu wydatków na badania pacjentów może być trzy razy bardziej kosztowna niż dwie poprzednie razem wzięte, potrwają jeszcze kilka miesięcy. Będziemy aplikować o dotacje na ten cel, potrzeby finansowe mogą pojawić się w przyszłym roku, ale na razie jesteśmy w stanie finansować się z bieżących środków — mówi Cezary Kozanecki.

OKIEM EKSPERTA

Medycyna, motoryzacja, marketing

ŁUKASZ ULANIUK, odpowiedzialny w Capgemini m.in. za rozwiązania kognitywne, chatboty, data science, AI

Potencjał na rynku robotów medycznych jest ogromny. Według danych Bharat Book Bureau wartość światowego rynku do 2023 roku osiągnie 11,36 mld USD, czyli podwoi się w porównaniu z rokiem 2017 (5,47 mld USD). Wśród kluczowych czynników napędzających rozwój wymienia się postęp technologiczny robotów medycznych, zalety szkoleń wspomaganych robotami w terapii rehabilitacyjnej, zwiększenie finansowania badań oraz wejście na giełdę firm zajmujących się tego typu urządzeniami. Niezwykle szybko rozwijającą się gałęzią są również roboty przemysłowe. Wstępne szacunki Międzynarodowej Federacji Robotyki wskazują, że w ubiegłym roku na światowy rynek dostarczono 384 tys. robotów w przemyśle, najwięcej w branży motoryzacyjnej i elektronicznej. Obserwujemy również wzrost użycia robotów w obsłudze klienta (knowledgeboty i chatboty), sprzedaży i marketingu (np. analiza mediów społecznościowych i zachowań klienta), w sferze wykrywania nadużyć, cyberbezpieczeństwa i obsłudze łańcucha dostaw (zarządzanie flotą, administracja magazynem, optymalizacja dostaw).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy