ZUS ogłosił ponowny przetarg na wybór sieciowego operatora. Otworzył tym samym drzwi konkurentom TP.
To drugie podejście Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do wyboru operatora sieci teleinformatycznej WAN. W piątek jego przedstawiciele ogłosili ponowny przetarg. Wynik październikowego konkursu został unieważniony z powodu naruszenia zasady uczciwej konkurencji, bowiem określony przez ZUS termin realizacji zamówienia na 30 dni od podpisania umowy okazał się barierą nie do przezwyciężenia dla niemal wszystkich firm, które pobrały specyfikację. Niemal, bo w przetargu zdecydowała się wziąć udział tylko Telekomunikacja Polska (TP), dotychczasowy dostawca usług.
Teraz konkurenci giełdowego giganta będą mieć dziewięć miesięcy na dostosowanie infrastruktury technologicznej do potrzeb realizacji zlecenia dla ZUS. Rozstrzygnięcie przetargu zaplanowano na 6 sierpnia.
Świadczenie usług przez nowego operatora (o ile nie wygra go TP) rozpocznie się jednak nie wcześniej niż 1 marca przyszłego roku, ponieważ do tego czasu ubezpieczyciel przedłużył kontrakt z giełdową spółką.
Kryterium wyboru dostawcy jest cena. ZUS początkowo był gotowy zapłacić za usługę nawet ponad 77 mln zł. To jednak marzenie ściętej głowy. TP w pierwszym przetargu wyceniła wartość prac na 56 mln zł. Operatorzy, chętni zająć miejsce TP, muszą się zdecydować do 9 maja, bo wtedy mija termin składania ofert.
Jest jedno ale. W poniedziałek TP złożyła skargę do sądu okręgowego w związku z unieważnieniem wyniku pierwszego przetargu. Jeśli orzeczenie będzie dla niej korzystne, nowy przetarg zostanie unieważniony. A to oznacza, że konkurenci TP ryzykują czas i pieniądze, przygotowując się do drugiego konkursu.