Sześć przykazań dla Petrolinvestu

Kamil Zatoński, GN
opublikowano: 31-03-2010, 00:00

Zanim spółka dostanie kasę

Inwestorzy niejednoznacznie przyjęli podpisanie umowy kredytu z EBOR

Zanim spółka dostanie kasę

z EBOR, musi spełnić wiele

warunków. Te najważniejsze

powinny ucieszyć drobnych

inwestorów.

Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR) dał kredyt Petrolinvestowi, ale jego uruchomienie uzależnił od wypełnienie przez spółkę i Prokom Investments, jej głównego udziałowca, kilkunastu warunków. Niektóre brzmią jak postulaty drobnych akcjonariuszy, których historię przedstawiliśmy we wczorajszym "PB". Spółka zobowiązała się m.in. do poprawy ładu korporacyjnego, zmniejszenia długu, a także konsultowania z bankiem decyzji dotyczących podwyższania kapitału. Prokom Investments ma zablokować całość lub część posiadanego pakietu akcji. Ujawniono też cenę konwersji kredytu na walory Petrolinvestu. Będzie to 27,5 zł, a nie 35 zł, jak wcześniej spekulował "Parkiet". EBOR może, ale nie musi skorzystać z opcji zamiany.

Pożyczkę udzielono na 3 lata, a jej oprocentowanie to stawka LIBOR + 3,5 pkt proc. Kredyt będzie mógł być wykorzystany jedynie na finansowanie prac geologicznych przez spółki Emba i OTG.

Najważniejsze warunki kredytu dla Petrolinvestu

1Spółka nie może podejmować działań, które mogłyby spowodować rozwodnienie pakietu akcji, przysługującego EBOR.

Nie oznacza to, że nie będzie już kolejnych emisji akcji w Petrolinveście.

— Każde podwyższenie kapitału będzie musiało być skonsultowane z EBOR — mówi Paweł Gricuk, prezes Petrolinvestu.

Gdyby bank już dziś zamienił pożyczkę na przysługujące mu akcje, objąłby pakiet dający blisko 15 proc. kapitału Petrolinvestu. Cena konwersji 27,5 zł została ustalona na podstawie średniej z dziesięciu sesji, poprzedzających decyzję EBOR, powiększonej o 50-procentową premię.

2Petrolinvest musi zredukować zadłużenie.

Na koniec 2009 r. firma miała 748 mln zł zobowiązań. W połowie marca o 74 mln zł zmniejszono saldo kredytu, udzielonego przez PKO BP i BGK.

— Ustaliliśmy z bankiem konkretne, wyrażone w mln USD, kwoty, do których ma spaść zadłużenie spółki — informuje Paweł Gricuk. Nie chce jednak podać konkretnych sum.

3W ciągu dwóch lat spółka ma zadebiutować na londyńskiej giełdzie papierów wartościowych.

— Chodzi o główny parkiet, a nie AIM — precyzuje Paweł Gricuk.

Dodaje, że od dawna zależy mu na pojawieniu się w Londynie, co zwiększyłoby płynność akcji, zainteresowałoby spółką tamtejszych analityków (do tej pory nie ukazał się żadna rekomendacja analityczna dotycząca Petrolinvestu — red.) i poprawiłoby ład korporacyjny w spółce. Akcje Petrolinvestu byłyby notowane równolegle także w Warszawie.

4Prokom Investments ma się zobowiązać, że nie sprzeda akcji Petrolinvestu bez uprzedniej zgody EBOR.

To ważny warunek, który powinien ucieszyć pozostałych akcjonariuszy. Zanim bowiem główny udziałowiec pozbędzie się akcji, będzie musiał otrzymać zgodę banku. Warunki zobowiązania nie zostały jeszcze szczegółowo ustalone, dlatego w grę wchodzą różne opcje, w tym czasowy lock-up na całość lub tylko część pakietu, posiadanego przez PI.

5Umowa finansowania udzielonego przez GEM ma być zmieniona w sposób zadowalający EBOR.

Zarząd Petrolinvestu będzie musiał skonsultować się z EBOR zanim zwiększy wykorzystanie linii zaangażowania kredytowego, przyznanej przez GEM Global Yield Fund. Spółka ma się też zobowiązać do tego, że skorzysta z niej, by spłacić kredyt z EBOR.

6Petrolinvest ma dostarczyć dokumenty, potwierdzające udzielenie kazachskim spółkom finansowania przez Prokom Investments w kwocie nie mniejszej, niż 130 mln USD.

Chodzi o łączną kwotę, jaką PI do tej pory przeznaczyła na finansowanie prac geologicznych spółek OTG i Emba.

Kamil

Zatoński, GN

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński, GN

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy