Szpitale zawiesiły broń

AT
opublikowano: 2011-05-20 05:49

Publiczne placówki w Lublinie znów chcą współpracować z prywatnymi. Pokój to czy cisza przed burzą?

Jest szansa na zakończenie sporu w lubelskiej służbie zdrowia. Sławomir Sawulski, dyrektor prywatnego Sanitasu, informuje, że szpitale publiczne zeszły z wojennej ścieżki i chcą wrócić do współpracy z niepublicznymi. Na początku roku dziewięć z nich zapowiedziało, że nie będzie już leczyć pacjentów placówek prywatnych, bo odebrały im znaczną część kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia. Cztery wypowiedziały umowy ze szpitalami niepublicznymi. Teraz zaczęły się wycofywać. Problem w tym, że ich pokojowe zapowiedzi są często nieoficjalne i nie zawsze wiążą się z anulowaniem wypowiedzenia.

— Nie zamierzamy się wycofywać. Placówki prywatne sobie poradziły i nie straciły kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ) — mówi Marta Podgórska, radca prawny szpitala klinicznego nr 4 w Lublinie.

Część placówek publicznych anulowało jednak wypowiedzenia po tym, jak Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szpitali Niepublicznych (OSSN) we współpracy ze Pracodawcami RP nagłośniło problem i zainteresowało nim lokalnych polityków. Nie tylko zresztą ich.

— Miesiąc temu wnieśliśmy skargę w sprawie porozumienia między publicznymi szpitalami do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) — mówi Andrzej Sokołowski, prezes OSSN.

— Urząd prowadzi postępowanie wyjaśniające. Celem jest ustalenie, czy doszło do ograniczenia konkurencji —mówi Ernest Makowski z UOKiK.

Dodaje, że to postępowanie wyjaśniające "w sprawie", nie jest skierowane przeciwko konkretnym podmiotom i ma wyjaśnić mechanizmy działające na lubelskim rynku medycznym.

NFZ nie stanął po żadnej ze stron sporu. W oficjalnym piśmie informuje, że nie ma kompetencji do działania w tej sprawie. Zwraca uwagę, że część publicznych placówek cofnęło decyzje, a niepubliczne szpitale znalazły jednostki, które zagwarantowały im potrzebne świadczenia.

Spór może jednak wrócić po pierwszym półroczu, jeśli lubelskie szpitale publiczne przekroczą kontrakty z NFZ, ograniczone z powodu konkurencji prywatnych. Wcześniej szpitale ze sobą współpracowały i gwarantowały sobie różne świadczenia wymagane przez NFZ. Zobowiązywały się leczyć pacjentów tych placówek prywatnych, którym taka gwarancja umożliwiała start w konkursach o pieniądze z funduszu.

Na początku roku dziewięć lubelskich szpitali publicznych zapowiedziało, że nie będzie już leczyć pacjentów placówek prywatnych, bo odebrały im znaczną część kontraktów z NFZ. Fot. MW.
Na początku roku dziewięć lubelskich szpitali publicznych zapowiedziało, że nie będzie już leczyć pacjentów placówek prywatnych, bo odebrały im znaczną część kontraktów z NFZ. Fot. MW.
None
None