Wzrost niepewności na arenie międzynarodowej sprawił, że inwestorzy masowo zwrócili się ku aktywom uznawanym za bezpieczne przystanie, co wywindowało wartość franka do poziomów nienotowanych od lat.
Frank najdroższy od dekady
W trakcie poniedziałkowej sesji kurs euro spadł do poziomu 0,9037 franka, co stanowi najniższą wartość od pamiętnego wstrząsu walutowego ze stycznia 2015 roku. Tak gwałtowny skok wartości szwajcarskiej waluty zaniepokoił decydentów w Bernie, gdyż zbyt silny frank bezpośrednio uderza w rentowność krajowego eksportu oraz generuje ryzyko wystąpienia ujemnej inflacji.
Strategiczna zapowiedź SNB i ochrona stabilności cen
Szwajcarski Bank Narodowy zdecydował się na rzadko spotykaną interwencję ustną, wydając oświadczenie o zwiększonej determinacji do działania na rynku dewizowym. Bank centralny podkreślił, że jest przygotowany na aktywne przeciwdziałanie gwałtownym wahaniom kursowym, które mogłyby zagrozić stabilności cen w Szwajcarii. Ostatni raz tak stanowczy komunikat został wystosowany w 2016 roku, kiedy to rynki finansowe zareagowały na decyzję Wielkiej Brytanii o opuszczeniu Unii Europejskiej. Obecne działania SNB mają na celu przede wszystkim uspokojenie nastrojów i zasygnalizowanie, że instytucja ta nie pozostanie bierna wobec presji deflacyjnej.
Perspektywy rynkowe i granice interwencji walutowej
Analitycy finansowi przewidują, że bank centralny Szwajcarii skoncentruje się na sprzedaży franków w celu spowolnienia trendu wzrostowego, jednak nie należy oczekiwać zmian w polityce stóp procentowych, które pozostają na poziomie 0 proc. Bank UBS wskazuje, że choć SNB podejmie kroki hamujące aprecjację, mało prawdopodobne jest sztywne bronienie konkretnego poziomu kursowego, takiego jak 0,90. Wynika to z faktu, że obecny impuls wzrostowy ma charakter geopolityczny, a nie strukturalny, co odróżnia dzisiejszą sytuację od kryzysu w strefie euro z 2011 roku.
