Grupa największych producentów w segmencie samochodów ciężarowych od kilku lat dzieli rynek między siebie.
Firma Renault Trucks Polska przedstawiła wyniki sprzedaży w 2004 r. Od początku obecności w naszym kraju zwiększa swój udział w rynku. W 1998 r. największą część tortu w segmencie samochodów ciężarowych do 6 ton zabierał Star (20 proc.) i Volvo (18 proc.). Renault miał wówczas 8 proc. udziału w rynku. Mniej od niego sprzedawał Man (7 proc.), a wyprzedzili go Mercedes (12 proc.), Scania i Iveco (po 11 proc.) i Daf (9 proc.). W 2004 r. najlepiej radził sobie Man — samochody z jego logo stanowiły 16,8 proc. zakupionych w Polsce ciężarówek. Drugie było Volvo (14,8 proc.), a Renault z 14,3 proc. zajął trzecie miejsce.
W segmencie samochodów ciężarowych o masie całkowitej powyżej 16 ton, Renault zajmuje szóstą pozycję z 13,3-proc. udziałem w rynku. Najbardziej popularne ciężarówki w Polsce pochodzą z fabryki Volvo – ma on prawie jedną piątą część rynku, bo 18,8 proc. Kolejnymi graczami są: Man (17,4 proc.), Scania (16,8 proc.), Daf (14,6 proc.), Mercedes (14,5 proc.), Renault (13,3 proc.), Iveco (3,8 proc.) i Jelcz (0,8 proc.).
Jak twierdzą przedstawiciele francuskiego producenta, udział w rynku nie jest dla nich najważniejszy.
— Nie tego oczekują od nas klienci i udziałowcy firmy. Klientów interesuje dobra ciężarówka i odpowiedni serwis, a udziałowców wysokie zyski. Nie chcemy sprzedawać ciężarówek za wszelką cenę —mówi Marek Zawistowski, dyrektor marketingu Renault Trucks Polska.
W 2004 r. Renault Trucks sprzedało w naszym regionie Europy 2,1 tys. samochodów, z czego 1,4 tys. trafiło do Polski, 700 kolejnych — do krajów nadbałtyckich. W roku 2005 francuski producent planuje sprzedać w tej części kontynentu 2,5 tys. aut. Szczególne nadzieje Francuzi pokładają w odnowionej wersji Renault Magnum. Chcą, aby w Polsce i krajach nadbałtyckich w bieżącym roku ciężarówka znalazła 500 właścicieli.
W czerwcu 2005 r. Renault Trucks Polska zamierza otworzyć dwa nowe obiekty sieci serwisowej — w Mikołowie i Wrocławiu.