Tenis młody jak my

Małgorzata Mierżyńska
opublikowano: 2007-12-10 00:00

My jesteśmy młodą marką, a kobiecy tenis — młodą dyscypliną. I to nas połączyło.

Dzięki sponsoringowi wzrosła sprzedaż i znajomość marki

My jesteśmy młodą marką, a kobiecy tenis — młodą dyscypliną. I to nas połączyło.

„Puls Biznesu”: Dlaczego Sony Ericsson zainwestował w żeński tenis?

Dee Duta, Corporate Vice President & Head of Marketing Sony Ericsson: Postawiliśmy sobie trzy cele. Za jednym zamachem trafić do jak największej liczby ludzi na całym świecie, pokazać atrakcyjny spektakl, jakim jest, w przeciwieństwie do męskiego, damski tenis, oraz — w przeciwieństwie do innych marek — traktować go poważnie i jako wyzwanie w dłuższej perspektywie. Jesteśmy młodą marką, a kobiecy tenis to młoda dyscyplina. Obie narodziły się w latach 70. i to nas łączy.

Czemu nie sponsorujecie wybranych tenisistek?

Jako sponsor tytularny WTA Sony Ericsson Championship mamy dostęp do 250 tenisistek razem wziętych i każdej z osobna. To bardziej opłacalne niż inwestycja w jedną zawodniczkę i korzystniejsze dla marki, bo możemy ją pokazywać na różne sposoby na różnych rynkach. Jeśli chcemy dotrzeć do Francuzów — sięgniemy po Marion Bartoli, jeśli do Belgów — po Justine Henin etc.

Ile wydajecie na sponsoring tenisa?

W ostatnich pięciu latach ponad 100 mln dolarów. Sponsoring samego WTA Sony Ericsson Championship kosztował nas 86 mln dolarów.

Jaką rolę wydatki na sponsoring odgrywają w budżecie marketingowym firmy?

Bardzo istotną, bo sponsoring pozwala nam budować zasięg i świadomość marki na całym świecie. Ale sponsorujemy także wydarzenia rozrywkowe i muzykę. Tą drogą trafiamy do publiczności, której nie znajdziemy na kortach. Myślę, że rola sponsoringu w naszym budżecie przez najbliższe kilka lat utrzyma się na podobnym poziomie co obecnie, czyli 10-15 procent.

Jakie korzyści ze sponsoringu są dla was najważniejsze?

Wzrost sprzedaży i globalnej świadomości marki. Sponsoring ułatwia nam też dotarcie do naszych klientów i pozwala budować z nimi relacje.

Jak mierzycie jego efekty?

Przede wszystkim wzrostem świadomości naszej marki. Sprawdzamy też systematycznie, w jakim stopniu sponsoring pomógł w zwiększeniu sprzedaży.

Skąd wiecie, kiedy przypisać to sponsoringowi, a kiedy reklamie?

Wykonujemy odpowiednie badania trackingowe.

Co decyduje o wyborze przedmiotu sponsoringu? Musi to być ktoś lub coś już znanego, czy może mało znany, ale obiecujący?

Budujemy naszą markę, więc najważniejsze przy wyborze podmiotu sponsorowania są dla nas jego możliwości w budowaniu marki.

Małgorzata Mierżyńska